CGM

Wydawca „Bailando” do Dawida Obserwatora: „Bajorson, nie wiem czemu, dał ci dziesięć procent, mimo, ze ja nie byłem przychylny tej decyzji”

Dawid Obserwator nadal wykonuje numer podczas swoich koncertów

2026.05.05

opublikował:

Bajorson 3

Na polskiej scenie rapowej zrobiło się głośno wokół konfliktu między Dawidem Obserwatorem a Bajorsonem. Sprawa dotyczy hitu „Bailando”, który osiągnął ogromny sukces i milionowe wyświetlenia, ale jednocześnie doprowadził do poważnego sporu o pieniądze i prawa do utworu.

Konflikt o pieniądze i brak umowy

Główną przyczyną całej sytuacji był brak formalnej umowy między artystami. Współpraca miała opierać się jedynie na ustnych ustaleniach, co w momencie dużego sukcesu utworu doprowadziło do nieporozumień finansowych.

Bajorson twierdzi, że początkowo zgodził się przekazać Dawidowi Obserwatorowi część zysków, jednak później pojawiły się kolejne żądania finansowe. To właśnie one miały doprowadzić do eskalacji konfliktu i publicznych oskarżeń.

Usunięcie z utworu „Bailando”

W wyniku narastającego sporu Bajorson podjął radykalne kroki. Zapowiedział usunięcie Dawida Obserwatora z utworu, wycofanie kawałka z platform streamingowych oraz zakończenie współpracy.

Dodatkowo zapowiedziano, że „Bailando” wróci w nowej wersji – już bez udziału Dawida Obserwatora, a jego miejsce ma zająć Sentino.

Zakaz wykonywania utworu na koncertach

Sytuacja poszła jeszcze dalej. Dawid Obserwator miał otrzymać zakaz wykonywania „Bailando” na koncertach oraz informowania, że jest współtwórcą hitu.

Mimo tego raper nie stosuje się do zaleceń i nadal wykonuje utwór na żywo. Sam skomentował to wprost – mogą usunąć go z kawałka, ale „Bailando” z niego już nie.

Reakcja fanów i środowiska

Postawa Dawida Obserwatora spotkała się z mieszanym odbiorem. Część fanów krytykuje jego zachowanie, wskazując na brak profesjonalizmu i ignorowanie decyzji wytwórni.

Z drugiej strony cała sytuacja pokazuje szerszy problem w branży muzycznej – brak formalnych umów przy współpracach, które później generują konflikty, szczególnie gdy w grę wchodzą duże pieniądze i popularność.

Czy to koniec „Bailando” w tej formie?

Wszystko wskazuje na to, że oryginalna wersja utworu już nie wróci. Nowa odsłona „Bailando” ma pojawić się dużo popularnijszym gościem niż Dawid Obserwator, co oznacza definitywne zakończenie współpracy między artystami.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by Tomasz Rembelski (@rembelskitomasz)