Raper nie zamierza milczeć po dramatycznych wydarzeniach, do których doszło w trakcie odbywania kary. Artysta skierował sprawę do sądu, domagając się gigantycznego odszkodowania za atak, który – jak twierdzi – był możliwy do uniknięcia.
Brutalny atak w więzieniu. 16 ciosów nożem
Do zdarzenia doszło w maju 2025 roku. Według dokumentów sądowych, Tory Lanez został zaatakowany przez współwięźnia i ugodzony nożem aż 16 razy. W wyniku napaści doznał poważnych obrażeń, w tym zapadnięcia się płuc oraz trwałych blizn na twarzy.
Raper podkreśla, że jego życie było realnie zagrożone, a obrażenia mają długofalowe konsekwencje zdrowotne.
Pozew przeciwko władzom więzienia
Raper złożył pozew przeciwko Kalifornijskiemu Departamentowi Więziennictwa, naczelnikowi jednostki oraz kilkudziesięciu funkcjonariuszom. W jego ocenie administracja dopuściła się poważnych zaniedbań.
Lanez twierdzi, że został umieszczony w jednej celi z osadzonym o brutalnej przeszłości, co nie powinno mieć miejsca – szczególnie w przypadku osoby publicznej, która może być celem ataków.
Dodatkowo zarzuca służbom opóźnioną reakcję, która mogła przyczynić się do skali obrażeń.
100 milionów dolarów odszkodowania
W pozwie pojawiają się konkretne żądania finansowe. Raper domaga się:
- 1 miliona dolarów za każdą ranę kłutą
- 10 milionów dolarów za trwałe oszpecenie twarzy
- zwrotu skonfiskowanych materiałów twórczych
Łączna kwota roszczeń wynosi 100 milionów dolarów. Lanez podkreśla również, że odebrane mu zeszyty z niewydanymi tekstami mają dużą wartość komercyjną.
Możliwe konsekwencje sprawy
Jeśli zarzuty artysty się potwierdzą, sprawa może mieć poważne konsekwencje dla systemu penitencjarnego w Kalifornii. Na ten moment żadna z pozwanych instytucji nie wydała oficjalnego komentarza.
Sprawa z pewnością będzie szeroko komentowana, zarówno w mediach, jak i w środowisku prawnym oraz muzycznym.