Ruby Rose publicznie oskarżyła Katy Perry o napaść seksualną, opisując rzekome zdarzenie, do którego miało dojść w Melbourne wiele lat temu. Aktorka opublikowała swoje relacje na platformie Threads, odpowiadając na posty dotyczące występu Perry na festiwalu Coachella.
Jak napisała Ruby Rose:
„Katy Perry dopuściła się wobec mnie napaści seksualnej w klubie Spice Market w Melbourne”.
Szczegółowy opis rzekomego zdarzenia
W kolejnych wpisach aktorka dodała, że długo wahała się przed publicznym ujawnieniem swojej historii.
„Nie pocałowała mnie. Zobaczyła, jak odpoczywam na kolanach mojej najlepszej przyjaciółki, żeby jej uniknąć, po czym pochyliła się i zaczęła ocierać swoją obrzydliwą c**ę o moją twarz, aż otworzyłam oczy i zwymiotowałam na nią”
Reakcje Ruby Rose i decyzja o ujawnieniu historii
Ruby Rose stwierdziła, że dopiero po wielu latach zdecydowała się publicznie opowiedzieć o zdarzeniu.
Napisała:
„Mam teraz 40 lat. Minęły prawie dwie dekady, zanim mogłam o tym powiedzieć publicznie”.
Dodała również, że mówienie o traumie jest dla niej formą uwolnienia emocji i zamknięcia trudnego rozdziału życia.
Według jej słów, zgłosiła sprawę również na policję.
Stanowisko Katy Perry i jej otoczenia
Katy Perry nie odniosła się bezpośrednio do oskarżeń Ruby Rose. Jej przedstawiciele stanowczo zaprzeczyli zarzutom, określając je jako nieprawdziwe.
W oświadczeniach dla mediów podkreślono, że zarzuty są kwestionowane i nie znajdują potwierdzenia w faktach.