CGM

Występ Bad Bunny’ego czwartym najchętniej oglądanym halftime show w historii

Lepsi od Bud Bynny'ego tylko Jackson, Usher i Lamar

2026.02.12

opublikował:

Występ Bad Bunny’ego czwartym najchętniej oglądanym halftime show w historii

Bad Bunny oficjalnie przeszedł do historii Super Bowl. Jego występ podczas przerwy w meczu Super Bowl LX przyciągnął 128,2 miliona widzów, co czyni go czwartym najchętniej oglądanym halftime show w historii. W mediach społecznościowych fani również oszaleli – występ zdobył ponad cztery miliardy wyświetleń w ciągu zaledwie 24 godzin.

Święto muzyki latynoskiej

Portorykańska gwiazda zaprezentowała energetyczny występ z dziesiątkami tancerzy, efektownymi scenograficznymi układami i specjalnymi gośćmi. Wśród wykonawców znaleźli się Pedro Pascal, Cardi B, Jessica Alba i Karol G.

Podczas show Bad Bunny wręczył jednemu z młodych fanów jeden ze swoich trzech Grammy, które zdobył zaledwie tydzień wcześniej. Lady Gaga pojawiła się niespodziewanie, wykonując latynoską wersję swojego utworu nagranego z Bruno Marsem, a Ricky Martin wprowadził utwór „El Apagón”.

Rekordowa oglądalność

Choć w zeszłym roku Kendrick Lamar przyciągnął nieco więcej widzów – 133,5 miliona – występ Bad Bunny’ego nadal plasuje się w czołówce. Tylko Michael Jackson (1993) i Usher (2024) mają wyższe wyniki. Dane Nielsen i Adobe Analytics potwierdziły 128,2 miliona widzów na żywo, a Ripple Analytics podało, że występ zdobył cztery miliardy wyświetleń w mediach społecznościowych w pierwszej dobie.

Mocne przesłanie i kontrowersje

Występ Bad Bunny’ego to nie tylko muzyka. Artysta przekazał silne przesłanie jedności, wymieniając kraje Ameryki Północnej, Środkowej i Południowej, podczas gdy tancerze niesli ich flagi. Billboard głosił: „The only thing more powerful than hate is love” (pol. „Jedyną siłą potężniejszą od nienawiści jest miłość”), a Bad Bunny zakończył segment, trzymając piłkę z napisem: „Together, We Are America”.

Show miało dodatkową wymowę po krytyce Donalda Trumpa i atakach ze strony zwolenników MAGA. Bad Bunny wcześniej ogłosił, że nie będzie koncertował w USA z obawy przed obecnością ICE, co sprawiło, że jego występ stał się odważnym gestem promującym inkluzywność i akceptację.