CGM

Skolim mocno odpowiada Dodzie. „Najbardziej krzyczą ci, którzy są pewnego rodzaju antykulturą”

"Jestem za normalnością i otwartością'

2026.06.02

opublikował:

Skolim

fot. mat. pras.

Konflikt pomiędzy Skolim a Doda nabiera rozpędu. Po głośnej reakcji wokalistki na kontrowersyjne słowa autora hitów disco latino dotyczące finansowania środowiska artystycznego, Skolim postanowił ponownie zabrać głos. Tym razem odniósł się zarówno do krytyki Dody, jak i do całej dyskusji wokół wsparcia dla artystów.

Od sporu o kulturę do medialnej wymiany zdań

Cała dyskusja rozpoczęła się po wypowiedzi Skolima dotyczącej projektu wsparcia socjalnego dla części przedstawicieli środowiska artystycznego. Muzyk w ostrych słowach skrytykował pomysł finansowania emerytur artystów z publicznych środków, argumentując, że pieniądze powinny trafiać przede wszystkim do innych grup społecznych.

Jego wypowiedź wywołała lawinę komentarzy w mediach społecznościowych oraz reakcje wielu osób związanych z kulturą i show-biznesem.

Jedną z najbardziej zdecydowanych odpowiedzi przedstawiła Doda, która stanęła w obronie artystów i zwróciła uwagę, że wiele osób związanych z teatrem, musicalem czy filmem przez całe życie nie osiąga wysokich zarobków.

Doda: „Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy”

W emocjonalnym nagraniu wokalistka zaapelowała do Skolima o większą znajomość realiów branży artystycznej.

„Zajmij się sprzedawaniem swojej kiełbasy, Skolim, a w międzyczasie zapraszamy Cię do teatru, do musicalu, do miejsc, gdzie są artyści, którzy nie mieli jak przep***dolić swoich finansów, bo po prostu ich nie mieli”.

Słowa te szybko obiegły media i stały się jednym z najczęściej komentowanych fragmentów całej dyskusji.

Skolim odpowiada na zarzuty

Artysta nie pozostał bierny wobec krytyki. W nowym nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych podtrzymał swoje stanowisko i stwierdził, że problem nie dotyczy wyłącznie kwestii finansowych, ale również wartości promowanych przez część osób obecnych w przestrzeni publicznej.

„Mam wrażenie, że to właśnie tam na górze od głowy ta ryba się zaczyna psuć. Że najbardziej krzyczą ci, którzy są pewnego rodzaju antykulturą, którzy wywracają ludziom życie przez pewnego rodzaju wzorce i ideały”.

Według muzyka osoby znajdujące się na pierwszych stronach gazet nie zawsze stanowią najlepszy przykład dla społeczeństwa.

„Jestem za normalnością i otwartością”

W dalszej części wypowiedzi Skolim podkreślał, że bliższe są mu wartości reprezentowane przez zwykłych ludzi niż przez część celebrytów.

„Jestem za normalnością, otwartością na drugiego człowieka i niewprowadzaniem go w kompleksy”.

Artysta zaznaczył również, że jego zdaniem osoby wykonujące codzienne zawody często mają więcej zasad i wartości niż niektóre postacie znane z mediów.

„Mam wrażenie, że pani, która jest w szkole woźną, i moja babcia Grażynka, że tacy codzienni ludzie, którzy są wokół nas, mają więcej zasad, wartości, moralności i bardziej polską kulturę są w stanie krzewić i uczyć nas życia od tych, którzy paradoksalnie są na pierwszych stronach gazet”.

Odpowiedź na komentarz o kiełbasie

Skolim odniósł się również bezpośrednio do uszczypliwości Dody dotyczącej produkowanej przez niego kiełbasy. Z jego wypowiedzi wynika, że nie odebrał tych słów jako obraźliwych.

Wręcz przeciwnie – wykorzystał temat do podkreślenia znaczenia tradycji i codziennej pracy zwykłych ludzi.

„Jeśli ktoś podniesie głos, że jest murarzem, czy zbiera truskawki, czy robi wyśmienite kiełbasy, a fakt faktem polska kuchnia jest elementem naszej kultury, i że on też się domaga dopłat, ma absolutnie rację”.

Według artysty to właśnie codzienna praca, rodzinne wartości i lokalne tradycje są ważnym elementem polskiej kultury.

Spór wciąż trwa

Na razie nic nie wskazuje na to, aby konflikt pomiędzy Dodą a Skolimem miał szybko się zakończyć. Oboje artyści pozostają przy swoich stanowiskach i przedstawiają zupełnie odmienne spojrzenie na rolę państwa we wspieraniu środowiska artystycznego.

Dyskusja wywołała szeroką debatę nie tylko w branży muzycznej, ale również wśród internautów, którzy podzielili się na dwa obozy. Jedni popierają argumenty Skolima dotyczące wydatkowania publicznych pieniędzy, inni zgadzają się z Dodą, wskazując na trudną sytuację wielu artystów spoza głównego nurtu show-biznesu.

Jedno jest pewne – temat finansowania kultury oraz społecznej roli artystów jeszcze długo będzie budził emocje.