Klub Spice Market i relacja świadka
Były menedżer nieistniejącego już klubu Spice Market w Melbourne przyznał w rozmowie z mediami, że nie widział żadnego incydentu, o którym mówi Ruby Rose. Potwierdził jednak, że zarówno ona, jak i Katy Perry przebywały tam tej samej nocy.
Według jego relacji obie miały spożywać alkohol w dużych ilościach i były wyraźnie nietrzeźwe.
Brak potwierdzenia incydentu
Były pracownik klubu podkreślił, że nie był świadkiem żadnego zdarzenia, które mogłoby potwierdzać wersję przedstawioną przez Ruby Rose. Zaznaczył również, że nie pamięta sytuacji, o której mówi aktorka, w tym żadnych incydentów związanych z wymiotami czy awanturami.
Jednocześnie dodał, że mimo stanu upojenia alkoholowego obie miały opuścić lokal w dobrych relacjach.
Stanowisko Katy Perry
Przedstawiciele Katy Perry ponownie stanowczo zaprzeczyli wszystkim oskarżeniom. W oświadczeniu podkreślono, że zarzuty są „fałszywe, szkodliwe i niebezpieczne”, a artystka nie miała nigdy dopuścić się opisywanych działań.
Sprawa nadal budzi kontrowersje
Wypowiedź byłego menedżera klubu nie rozstrzyga sprawy, ale dodaje kolejny element do medialnej narracji. Cała sytuacja wokół Ruby Rose i Katy Perry nadal pozostaje przedmiotem dyskusji i nie została oficjalnie zakończona.