CGM

Kneecap oskarżają rząd Wielkiej Brytanii o zmarnowanie ponad miliona funtów na oskarżenie członka grupy o terroryzm

„To cyrk i marnowanie publicznych pieniędzy”

2026.01.15

opublikował:

Kneecap oskarżają rząd Wielkiej Brytanii o zmarnowanie ponad miliona funtów na oskarżenie członka grupy o terroryzm

Irlandzka grupa Kneecap ostro krytykuje rząd Wielkiej Brytanii, zarzucając mu zmarnowanie ponad 1 miliona funtów ze środków publicznych na postępowanie przeciwko Mo Charze. Decyzja w sprawie apelacji ma zostać ogłoszona w późniejszym terminie.

Sprawa Mo Chary ponownie przed sądem

Postępowanie przeciwko raperowi Mo Chara (właśc. Liam Óg Ó hAnnaidh) zostało we wrześniu 2025 roku oddalone z powodów formalnych. Sędzia uznał wówczas, że akt oskarżenia był „niezgodny z prawem” i „nieważny”. Mimo to Crown Prosecution Service (CPS) zdecydowała się na złożenie apelacji.

W środę, 14 stycznia 2026 roku, przed londyńskim High Court zgromadzili się fani zespołu, okazując wsparcie artyście. Na rozprawie obecni byli także DJ Próvaí (JJ Ó Dochartaigh) oraz menedżer zespołu Daniel Lambert.

Decyzja odroczona. „Zastrzegamy wyrok”

Sąd ogłosił, że decyzja w sprawie apelacji zostanie podjęta w późniejszym terminie.

– „Daliście nam wiele do przemyślenia. Zastrzegamy wydanie wyroku” – powiedział sędzia Lord Justice Edis.

Kneecap: „To cyrk i marnowanie publicznych pieniędzy”

Po rozprawie Kneecap opublikowali mocne oświadczenie w mediach społecznościowych, w którym nazwali całe postępowanie „karnawałem odwracania uwagi”.

Zespół twierdzi, że ponad milion funtów podatników zostało zmarnowanych na sprawę, która – ich zdaniem – nie ma podstaw prawnych:

„To strata czasu i publicznych pieniędzy. Środków, które powinny być przeznaczone na poprawę życia zwykłych ludzi.”

Oskarżenia o polityczne motywy i „polowanie na czarownice”

Kneecap ponownie podkreślili, że ich zdaniem działania brytyjskich władz mają podłoże polityczne i służą uciszaniu artystów solidaryzujących się z Palestyńczykami.

„To próba uciszenia tych, którzy stoją po właściwej stronie historii” – napisali muzycy.

Grupa zaznaczyła także, że nigdy nie wspierała Hamasu ani Hezbollahu, nie nawołuje do przemocy, a kontrowersyjne nagrania z koncertu zostały wyrwane z kontekstu.

Skąd wzięła się sprawa?

Zarzuty wobec Mo Chary dotyczyły rzekomego pokazania flagi Hezbollahu oraz okrzyków popierających Hamas podczas koncertu w listopadzie 2024 roku. Obie organizacje są w Wielkiej Brytanii uznawane za terrorystyczne.

Raper utrzymuje, że nie wiedział, czym była flaga, a jego słowa miały charakter scenicznego żartu.