Jared Leto miał zagrać w jednym z najbardziej wyczekiwanych filmów politycznych, jednak ostatecznie nie dołączył do obsady. Według amerykańskich mediów producenci zrezygnowali z angażu aktora w czasie, gdy wokół niego narastały oskarżenia dotyczące niewłaściwego zachowania seksualnego.
Jared Leto miał wystąpić w filmie „Assassination”
Jak podaje TMZ, powołując się na informacje serwisu Page Six, Jared Leto prowadził zaawansowane rozmowy dotyczące udziału w filmie „Assassination” w reżyserii Barry’ego Levinsona.
Produkcja opowiada o dziennikarce Dorothy Kilgallen, która badała kulisy zamachu na prezydenta Johna F. Kennedy’ego oraz tajemnicze okoliczności własnej śmierci w 1965 roku.
W obsadzie filmu znaleźli się m.in. Jessica Chastain, Al Pacino, Bryan Cranston i Brendan Fraser.
Oskarżenia miały wpłynąć na decyzję producentów
Według doniesień medialnych rozmowy z Jaredem Leto zakończyły się, gdy producenci zaczęli analizować pojawiające się wobec aktora zarzuty dotyczące niewłaściwego zachowania seksualnego.
Temat ponownie nabrał rozgłosu po emisji dokumentu BBC „Jared Leto: Hollywood’s Dark Secret”, w którym przedstawiono relacje dziesięciu kobiet opisujących domniemane incydenty z lat 2002–2016. Cztery z nich oskarżyły aktora m.in. o napaść seksualną, groźby o charakterze seksualnym lub inne niewłaściwe zachowania. Według ich relacji miały być nastolatkami w czasie opisywanych wydarzeń.
Jared Leto stanowczo zaprzecza
Jared Leto zdecydowanie odrzuca wszystkie stawiane mu zarzuty.
W oświadczeniu przekazanym amerykańskim mediom aktor podkreślił, że nigdy nikogo nie dopuścił się napaści seksualnej, a wszystkie oskarżenia określił jako całkowicie nieprawdziwe.
Jednocześnie amerykańskie organy ścigania poinformowały, że nie prowadzą obecnie postępowań przeciwko aktorowi. Policja w Las Vegas przekazała, że rzekomy incydent z 2002 roku nigdy nie został zgłoszony, natomiast policja w Los Angeles oraz biuro szeryfa hrabstwa Los Angeles poinformowały, że nie mają otwartych ani toczących się spraw dotyczących Jareda Leto.
Aktor nadal ma wsparcie agencji
Pomimo kontrowersji Jared Leto nadal jest reprezentowany przez agencję WME, która – według TMZ – nie zrezygnowała ze współpracy z laureatem Oscara.