Igor Herbut ponownie kieruje uwagę słuchaczy na swoją solową twórczość. Artysta zapowiedział nowy album „Żeremie”, a jego pierwszą odsłoną jest singiel „Tak ma być” – utwór pełen emocji i osobistych refleksji. Premiera płyty planowana jest na jesień 2026 roku.
Intymny powrót i filmowy teledysk
Nowy singiel utrzymany jest w charakterystycznym dla Herbuta stylu – szczerym, wrażliwym i opartym na autentycznych przeżyciach. To muzyka, która stawia na emocje i bezpośredni kontakt ze słuchaczem.
Utworowi towarzyszy dopracowany teledysk w reżyserii Kasi Grabek. Klimatyczne ujęcia klifów i oceanu tworzą filmową oprawę, która wzmacnia przekaz kompozycji.
„Żeremie” – metafora tworzenia
Nadchodzący album będzie kontynuacją artystycznej drogi zapoczątkowanej na płycie „Chrust”. Tytuł „Żeremie” nie jest przypadkowy – symbolizuje budowanie własnej przestrzeni, bezpieczeństwa i tożsamości.
Nowy materiał ma być zapisem kolejnego etapu w życiu artysty – dojrzalszego, ale wciąż bardzo osobistego i emocjonalnego.
Lata intensywnej pracy
Choć od poprzedniego solowego wydawnictwa minęło kilka lat, Igor Herbut pozostawał aktywny na scenie. Występował zarówno solo, jak i z zespołem LemON, a także angażował się w rozwój młodych talentów, takich jak Sara James czy Livka.
Współpracował również z wieloma artystami, m.in. z Miuoshem, sanah, Natalią Szroeder czy Marylą Rodowicz, umacniając swoją pozycję na polskiej scenie muzycznej.
Nowy rozdział w karierze
„Tak ma być” pokazuje, że Herbut nie rezygnuje z tego, co w jego twórczości najważniejsze – autentyczności i emocjonalnej szczerości.
Album „Żeremie” ma szansę stać się jednym z najważniejszych momentów w jego karierze. Wszystko wskazuje na to, że będzie to dojrzały, spójny projekt, który ponownie przyciągnie uwagę fanów i potwierdzi jego wyjątkową wrażliwość artystyczną.