fot. mat. pras.
Zbuku wrócił wspomnieniami do głośnej sprawy ukrywania się Chada przed policją. W rozmowie dla Kanału Zero opowiedział, jak wyglądały kulisy życia rapera w studenckim mieszkaniu w Opolu w czasie, gdy był poszukiwany listem gończym.
Chada był poszukiwany listem gończym
W 2014 roku za Chadą wystawiono list gończy po tym, jak nie wrócił z przepustki do zakładu karnego w Brzegu. Raper odsiadywał wówczas wyrok za pobicie. Cała sytuacja szybko stała się głośna w środowisku hip-hopowym, zwłaszcza że artysta nie ukrywał swojej bezczelności wobec służb.
W trakcie ukrywania się wypuścił utwór „Szukajcie aż znajdziecie”, w którym otwarcie kpił z policji i komentował swoją sytuację.
Zbuku: „To była wizytacja u Tomka”
Po latach Zbuku zdradził, że Chada przez pewien czas mieszkał razem z nim i grupą studentów w Opolu.
„Po tygodniu dzwoni Tomek, że akurat jest w Opolu i czy byśmy się nie złapali. Tomek tam przyszedł na dwa dni, a został dwa tygodnie” – wspominał raper.
Jak opowiadał, mieszkanie szybko zamieniło się w miejsce nieustannych odwiedzin znajomych i fanów z całej Polski.
„Przez ten dom przewinęło się wtedy pół Opola. Ludzie z całej Polski, to dosłownie była wizytacja u Tomka” – mówił.
Współlokatorzy nie wytrzymali
Według relacji Zbuka sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli. W mieszkaniu niemal cały czas ktoś przebywał, a część współlokatorów miała już dość ciągłego chaosu.
„Dwóch chłopaków się wtedy wyprowadziło i powiedzieli, że jak to się skończy, żeby do nich zadzwonić, bo oni już nie dają rady” – zdradził.
Raper podkreślił, że cały czas żyli w świadomości, iż służby intensywnie poszukują Chady.
Policyjny pościg i staranowana kapliczka
Historia zakończyła się w lutym 2015 roku. Chada został zatrzymany w Łodygowicach koło Żywca po policyjnym pościgu. Według służb raper nie zatrzymał się do kontroli i podczas ucieczki staranował przydrożną kapliczkę.
Policja informowała również, że podczas zatrzymania miał podać fałszywe dane oraz posługiwać się paszportem należącym do znajomego.
Po zdarzeniu gmina Łodygowice zapowiedziała, że będzie domagała się od rapera zwrotu kosztów naprawy zniszczonej kapliczki. Straty miały wynosić około 10 tysięcy złotych.
Tajemnicza śmierć Chady
Chada zmarł 18 marca 2018 roku w wieku 39 lat. Kilka dni wcześniej miał wyskoczyć z trzeciego piętra budynku w Mysłowicach, doznając poważnych obrażeń kręgosłupa.
Po zdarzeniu trafił do szpitala psychiatrycznego w Rybniku, gdzie zmarł na izbie przyjęć. Oficjalną przyczyną śmierci było nagłe zatrzymanie akcji serca, jednak okoliczności odejścia rapera do dziś budzą wiele pytań i teorii wśród fanów.