Jasiek Piwowarczyk ponownie zabrał głos po ogromnej burzy wokół głosowania polskiego jury podczas Konkurs Piosenki Eurowizji 2026. Tym razem muzyk opublikował obszerne oświadczenie, w którym przeprosił za końcowy rezultat głosowania i przyznał, że „zabrakło większej wrażliwości i wyczucia”.
Burza po „dwunastce” dla Izraela
Tegoroczna Eurowizja od początku wywoływała ogromne emocje ze względu na udział Izrael w konkursie. W wielu krajach pojawiały się protesty oraz apele o wykluczenie reprezentanta Izraela w związku z sytuacją w Strefa Gazy.
Największe kontrowersje w Polsce wzbudziło jednak przyznanie Izraelowi maksymalnej liczby punktów przez polskie jury. Internauci masowo krytykowali jurorów, a część z nich spotkała się z falą hejtu i gróźb.
Jasiek Piwowarczyk wydał oświadczenie
Piwowarczyk, który wcześniej tłumaczył wynik „skomplikowanym systemem głosowania” oraz działaniem algorytmu Europejska Unia Nadawców, teraz zdecydował się opublikować bardziej osobisty komunikat.
„Jest mi przykro, że również mój indywidualny głos miał wpływ na taki rezultat. Z perspektywy czasu widzę, że zabrakło większej wrażliwości i wyczucia” – napisał muzyk.
„Nie przyznałem Izraelowi wygranej”
Juror zaznaczył jednocześnie, że w swoim indywidualnym rankingu nie umieścił Izraela na pierwszym miejscu.
„Mogę jasno powiedzieć, że nie przyznałem wygranej Izraelowi w swoim indywidualnym głosowaniu” – podkreślił.
Dodał również, że podczas oceniania kierował się wyłącznie walorami muzycznymi i artystycznymi.
„Nie zgadzam się na przemoc”
W dalszej części oświadczenia Piwowarczyk odniósł się także do konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz reakcji internautów.
„Jako chrześcijanin, człowiek głęboko wierzący, nie zgadzam się i nigdy nie podpiszę się pod żadną formą przemocy, nienawiści ani krzywdy wyrządzonej niewinnym ludziom” – napisał.
Muzyk zaznaczył również, że nie akceptuje hejtu oraz gróźb kierowanych wobec niego i jego rodziny.
Eurowizyjna afera wciąż trwa
W skład polskiego jury podczas Eurowizji 2026 wchodzili m.in.:
- Viki Gabor
- Filip Kuncewicz
- Staś Kukulski
Po publikacji szczegółowych wyników przez EBU okazało się, że tylko jedna osoba z polskiego jury umieściła Izrael na ostatnim miejscu swojego rankingu. Według późniejszych słów Viki Gabor to właśnie ona miała przyznać reprezentantowi Izraela najniższą pozycję.
View this post on Instagram