fot. mat. pras.
Kodak Black rozpoczął nowy rozdział w swojej karierze. Jego najnowszy album „Kodak The Blessing” był ostatnim wydawnictwem nagranym dla wytwórni Capitol Records, co oznacza, że artysta oficjalnie stał się niezależnym wykonawcą.
Dla wielu fanów to ważny moment, ponieważ raper zyskuje pełną kontrolę nad swoją muzyką, biznesem i przyszłymi projektami.
Young Thug składa zaskakującą propozycję
Na wieść o zakończeniu kontraktu przez Kodaka Blacka zareagował Young Thug. Gwiazdor hip-hopu publicznie wyraził zainteresowanie podpisaniem rapera do swojej wytwórni Young Stoner Life Records.
W mediach społecznościowych Young Thug napisał, że byłby gotów wystawić Kodakowi „pusty czek”, pozwalając mu samodzielnie określić warunki ewentualnej współpracy. Wpis szybko wywołał ogromne zainteresowanie wśród fanów rapu.
Fani podzieleni w sprawie przyszłości rapera
Część internautów uznała propozycję Young Thuga za dowód ogromnego szacunku wobec talentu i pozycji Kodaka Blacka na rynku muzycznym. Inni zwracają jednak uwagę, że po odzyskaniu niezależności raper może nie być zainteresowany kolejną umową z wytwórnią.
W sieci pojawiły się również dyskusje dotyczące aktualnej formy obu artystów oraz tego, czy potencjalna współpraca mogłaby przynieść nową energię ich karierom.
Burzliwa historia między Young Thugiem a Kodakiem Blackiem
Co ciekawe, relacje pomiędzy raperami nie zawsze były idealne. W przeszłości media rozpisywały się o sytuacji, w której Kodak Black miał wysyłać wiadomości do partnerki Young Thuga, Mariah The Scientist, gdy ten przebywał w więzieniu.
Mimo dawnych kontrowersji wygląda na to, że Young Thug nie żywi urazy i jest gotowy do współpracy z artystą z Florydy.
Czy dojdzie do podpisania kontraktu?
Na razie Kodak Black nie odniósł się publicznie do propozycji Young Thuga. Fani hip-hopu z zainteresowaniem śledzą rozwój sytuacji i zastanawiają się, czy jeden z najbardziej rozpoznawalnych raperów swojego pokolenia zdecyduje się na współpracę z Young Stoner Life Records.
Niezależnie od ostatecznej decyzji, jedno jest pewne – przyszłość Kodaka Blacka po opuszczeniu Capitol Records zapowiada się niezwykle interesująco.