Will Smith odniósł istotne zwycięstwo prawne – sąd oddalił pozew, w którym oskarżano go o molestowanie seksualne. Sprawa dotyczyła zarzutów wysuniętych przez byłego muzyka trasy koncertowej artysty, jednak sędzia uznał, że przedstawione oskarżenia nie spełniają wymogów prawnych dotyczących tego typu spraw.
Sąd odrzuca część zarzutów
Według decyzji sądu, pozew nie zawierał wystarczających dowodów na to, że miało dojść do „wystarczająco poważnego lub powtarzalnego zachowania”, które można zakwalifikować jako molestowanie seksualne.
Jednocześnie sąd pozostawił powodowi możliwość poprawienia i ponownego złożenia pozwu, jeśli uzupełni brakujące elementy i doprecyzuje swoje twierdzenia.
Kim jest powód w sprawie?
Sprawa została wniesiona przez Briana Kinga Josepha, muzyka współpracującego wcześniej z Willem Smithem podczas trasy koncertowej. W pozwie twierdził on, że doszło do niepokojącego incydentu w hotelu, a także do późniejszych działań odwetowych po zgłoszeniu sprawy.
W dokumentach pojawiały się również bardzo poważne i kontrowersyjne oskarżenia, jednak sąd na obecnym etapie uznał, że nie są one wystarczająco udokumentowane.
Obrona Will Smitha: „Oskarżenia są fałszywe”
Prawnik aktora zdecydowanie zaprzeczył wszystkim zarzutom. W oficjalnym oświadczeniu podkreślono, że oskarżenia są bezpodstawne i nie znajdują potwierdzenia w faktach.
Strona obrony zapowiedziała również wykorzystanie wszystkich dostępnych środków prawnych, aby oczyścić aktora z zarzutów.
Will Smith po burzliwych latach
Will Smith w ostatnich latach pozostaje pod stałą obserwacją mediów, głównie po głośnym incydencie na gali Oscarów. Mimo to nadal aktywnie działa w branży filmowej i muzycznej, próbując odbudować swój wizerunek.
Sprawa sądowa była kolejnym medialnym wyzwaniem, z którym musiał się zmierzyć, jednak obecna decyzja sądu stanowi dla niego korzystny zwrot w postępowaniu.