Po finale Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 ogromne emocje wywołała decyzja polskiego jury, które przyznało Izraelowi maksymalną liczbę punktów. W mediach społecznościowych pojawiła się fala krytyki skierowana zarówno w stronę jurorów, jak i Telewizja Polska. Nadawca zdecydował się wydać oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do kontrowersji.
Burza po decyzji polskiego jury
Tegoroczna Eurowizja od początku odbywała się w cieniu protestów związanych z udziałem Izraela w konkursie. W wielu krajach Europy pojawiały się apele o wykluczenie izraelskiej delegacji z wydarzenia organizowanego przez European Broadcasting Union.
Mimo napiętej atmosfery polskie jury zdecydowało się przyznać reprezentantowi Izraela Noam Bettan najwyższą możliwą ocenę. Decyzja wywołała tysiące komentarzy w sieci i stała się jednym z najgłośniejszych tematów po finale konkursu.
Skąd prostesty przecikwko Izraelowi na Eurowizji?
Ogólnodostępną informacją jest to, że Izraelczycy zamordowali w Strefie Gazy ponad 72 tysiące osób, a ponad połowa z nich to były kobiety i dzieci… Przypomnijmy, że Izrael tygodniami, z pełnym wyrachowaniem blokował pomoc humanitarną dla Palestyńczyków, którzy często umierali z głodu. Izrelscy żółnierze na łamach izraelskiej prasy przyznawali, że mordkowali w Strefie Gazy wszystkich, bez względu na wiek czy płeć. Takie mieli rozkazy… No i na koniec przypomnijmy, że po ataku Rosji na Ukrainę, Rosjanie od razu zostali przez Eurowizję zablokowani i nie mają prawa brać w niej udziału.
TVP wydała oficjalne oświadczenie
W odpowiedzi na krytykę Telewizja Polska opublikowała specjalny komunikat, w którym podkreślono, że Eurowizja od lat budzi ogromne emocje nie tylko muzyczne, ale także społeczne i polityczne.
„Eurowizja od wielu lat budzi ogromne emocje i tegoroczna edycja pokazała, że wokół wydarzenia pojawiają się również bardzo poważne społeczne i polityczne dyskusje. Telewizja Polska dostrzega skalę tych emocji oraz fakt, że dla części widzów i uczestników tegoroczny konkurs miał wymiar wykraczający poza samą muzykę”.
TVP zaznaczyła jednocześnie, że jurorzy oceniali występy wyłącznie pod kątem artystycznym.
„Jednocześnie warto podkreślić, że zgodnie z zasadami Europejskiej Unii Nadawców (EBU) krajowe jury ocenia występy przede wszystkim w oparciu o kryteria artystyczne i muzyczne, takie jak walory wokalne, kompozycja utworu, wykonanie sceniczne czy ogólna jakość prezentacji. Członkowie jury głosują indywidualnie i niezależnie, a końcowy rezultat jest efektem algorytmu stosowanego przez EBU dla wszystkich państw uczestniczących w konkursie. TVP nie przekazuje jurorom wytycznych dotyczących oceniania występów w kontekście bieżących wydarzeń politycznych”.
TVP odniosła się także do kontrowersji wokół Izraela
W końcowej części komunikatu nadawca odniósł się również do protestów i dyskusji związanych z obecnością Izraela podczas Eurowizji 2026.
„Rozumiemy, że udział Izraela w tegorocznej edycji wywoływał liczne kontrowersje i był przedmiotem szerokiej debaty publicznej w wielu krajach Europy. Jednocześnie jako nadawca publiczny uczestniczymy w konkursie organizowanym przez EBU i działamy w oparciu o obowiązujące regulaminy oraz zasady konkursu”.
Eurowizja 2026 podzieliła widzów
Tegoroczna edycja Konkurs Piosenki Eurowizji 2026 przejdzie do historii jako jedna z najbardziej kontrowersyjnych odsłon konkursu. Protesty przeciw udziałowi Izraela, bojkot wydarzenia przez część państw oraz decyzje jurorów sprawiły, że dyskusja wokół Eurowizji wykracza daleko poza samą muzykę.
W centrum uwagi znalazła się także Alicja Szemplińska, której występ i komentarze po finale były szeroko omawiane przez media i internautów.