Spór wokół wypowiedzi Skolim na temat wsparcia socjalnego dla artystów wciąż nabiera rozgłosu. Po reakcjach Doda i dziennikarki Karolina Korwin Piotrowska głos zabrał również Ralph Kaminski. Artysta opublikował obszerne nagranie w mediach społecznościowych, w którym zwrócił się bezpośrednio do Skolima, apelując o wyjaśnienie kontrowersyjnych słów i przeprosiny.
Burza po słowach Skolima o artystach
Przypomnijmy, że kilka dni temu Skolim wywołał ogromne emocje swoją wypowiedzią dotyczącą projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny. Podczas spotkania z fanami skrytykował pomysł przeznaczania publicznych środków na wsparcie części środowiska artystycznego.
W swojej wypowiedzi użył również obraźliwych określeń wobec części artystów, stwierdzając między innymi, że pieniądze podatników powinny trafiać na potrzeby dzieci i rozwój kraju, a nie do osób, które określił w wulgarny sposób.
Słowa te wywołały falę komentarzy i podzieliły opinię publiczną.
Ralph Kaminski zwrócił się do Skolima
W opublikowanym nagraniu Ralph Kaminski rozpoczął swoją wypowiedź od bezpośredniego zwrotu do kolegi z branży.
„Skolimuś, Skolim, Konradku, nagram ci się tutaj publicznie, bo nie mam do ciebie numeru telefonu ani jakiegoś WhatsAppa”.
Artysta zaznaczył, że nie zgadza się z interpretacją projektu ustawy przedstawioną przez Skolima i podkreślił, że proponowane rozwiązania nie mają na celu wspierania najbogatszych gwiazd show-biznesu.
„Artyści to nie tylko celebryci”
Kaminski zwrócił uwagę, że debata dotyczy przede wszystkim twórców, którzy przez lata budują polską kulturę, ale często nie osiągają wysokich dochodów.
„Artyści to nie tylko te gwiazdy czy celebryci, których państwo tak niektórych nie lubią, tylko jest mnóstwo, ogrom ludzi, których wy nie widzicie. Ludzi, którzy potrzebują wsparcia”.
Wokalista zaznaczył również, że sam płaci wysokie podatki i nie miałby problemu z tym, aby część tych środków trafiała do potrzebujących przedstawicieli środowiska artystycznego.
Ralph Kaminski wspomina początki kariery
W dalszej części nagrania artysta opowiedział o swoich doświadczeniach z początków kariery. Przyznał, że zanim osiągnął rozpoznawalność, przez wiele lat zmagał się z problemami finansowymi i nie miał pewności, czy będzie w stanie utrzymać się z muzyki.
„Dopiero zadebiutowałem jako 26-latek. Ale to, że wydałem swoją pierwszą płytę czy drugą płytę, naprawdę nie czułem, że to jest coś, co pozwoli mi się utrzymać”.
Kaminski wspominał okres pracy w kawiarni, wynajmowanie pokoju ze współlokatorami oraz ciągły lęk o swoją przyszłość zawodową.
„Weź ty chłopie, przeproś”
Najmocniejszy fragment nagrania pojawił się pod koniec wypowiedzi, kiedy wokalista zaapelował do Skolima o refleksję nad własnymi słowami.
„Ja mam taką prośbę do ciebie, Skolimuś. Weź ty chłopie, przeproś może po tym, co powiedziałeś”.
Ralph Kaminski podkreślił, że rozumie emocje i możliwość popełniania błędów, jednak przypomniał, że osoby publiczne mają ogromny wpływ na swoich odbiorców.
„Pamiętaj, że masz ogromną moc. Grasz 500 koncertów rocznie. Weź ty wytłumacz, bo ja rozumiem, że cię poniosło”.