NEWS

Oceniamy płytyę „Modern Rocking” Chylińskiej – część 5

Nowa Ona

2009.11.23

opublikował:

5840

Chylińskiej po raz kolejny udała się sztuka zwrócenia na siebie uwagi. Tym razem nie musiała ubliżać nauczycielom, fundować sobie kolejnej dziary, czy prostować krzywych zębów. Po prostu nagrała popową płytę, a zanim ktokolwiek jeszcze ją usłyszał – pokazała się w teledysku do skandalicznie przebojowej piosenki „Nie mogę Cię zapomnieć”. Na dobrą sprawę jednak nic w tym szokującego, bo od dawna już bryluje w badziewnym programie nadawanym przez badziewną telewizję, stojącą na straży współczesnych polskich mieszczańskich wartości. Swoją drogą nieźle to wykombinowała – najpierw zdobyć sławę w stylu Kasi Skrzyneckiej, by potem wykorzystać ją przy promocji nowej płyty.

Kolorowe pisma, wywiady, sława – to przecież od dawna jej świat i świetnie potrafi z tym wszystkim grać. Zmieniła się tylko aura. Jeśli posłuchamy piosenek z połowy lat 90. – Heya, Kowalskiej, Wilków, czy właśnie O.N.A., okaże się, że był to bardzo depresyjny czas. Dziś słucha się wesołych piosenek i „Modern Rocking” wstrzela się w TVN-owską kulturę uśmiechu idealnie, nawet jeśli teksty Chylińskiej zdradzają czasem objawy niezadowolenia. Płyta sama w sobie broni się nieźle – jest świetnie zaaranżowana (wynik współpracy z Planem B), chwytliwa i nie taka głupia, jak wróżą grafomańskie teksty i absolutne skoncentrowanie na sobie. Bo to przecież to nic innego, jak współczesny kobiecy pop – śpiewanie w kółko o związkach, facetach, własnych emocjach i całym tym kotle. Jeśli chciała być Dodą – zrobiła to lepiej, a trudno oczekiwać by Chylińska do sześćdziesiątki śpiewała o samobójstwach.

(Tekst: Adam Kruk)

SPRAWDŹ TAKŻE:

CZĘŚĆ PIERWSZĄ – KLIKNIJ TUTAJ.

CZĘŚĆ DRUGĄ – KLIKNIJ TUTAJ.

CZĘŚĆ TRZECIĄ – KLIKNIJ TUTAJ.

CZĘŚĆ CZWARTĄ – KLIKNIJ TUTAJ.