Britney Spears ponownie znalazła się w centrum medialnej burzy. Do internetu trafiło nagranie z policyjnej interwencji związanej z jej zatrzymaniem pod zarzutem prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu. Według zagranicznych mediów gwiazda miała jechać jeszcze przez kilka minut mimo włączonych sygnałów policyjnych.
Britney Spears miała długo nie zatrzymywać samochodu
Nagranie z kamer funkcjonariuszy pokazuje moment, w którym policja próbuje zatrzymać samochód prowadzony przez Britney Spears. Jak relacjonują amerykańskie media, wokalistka miała jechać jeszcze około trzech minut po włączeniu policyjnych świateł.
Na materiale widać, że artystka włączyła kierunkowskaz, jednak przez dłuższy czas nie zjeżdżała na pobocze, mimo że – według relacji – miała możliwość bezpiecznego zatrzymania pojazdu.
Ostatecznie samochód zatrzymał się częściowo na pasie ruchu.
Britney Spears miała odmówić wyjścia z samochodu
Nagranie z policyjnej kamery pokazuje moment, w którym funkcjonariusze próbują nakłonić wokalistkę do opuszczenia pojazdu po zatrzymaniu związanym z podejrzeniem jazdy pod wpływem alkoholu.
Britney Spears początkowo miała zachowywać się nerwowo i twierdzić, że czuje się „atakowana” oraz „nękana” przez policję. Według relacji artystka powtarzała również, że nie zrobiła nic złego.
Nietypowa propozycja dla policjantów
Sytuacja zrobiła się jeszcze bardziej zaskakująca, gdy funkcjonariusze zaproponowali przeniesienie rozmowy w bezpieczniejsze miejsce z dala od ruchliwej drogi.
Wtedy Britney Spears miała powiedzieć policjantom, że mieszka niedaleko i mogą przyjechać do niej na „lasagne” oraz popływać w basenie.
Nagranie pokazuje gwałtowne zmiany emocji Britney Spears
Zachowanie wokalistki podczas zatrzymania miało bardzo dynamiczny przebieg. Artystka przechodziła od złości i sprzeciwu do silnych emocji oraz płaczu.
W pewnym momencie Britney Spears miała błagać policjantów, aby nie zostawiali jej samej i żeby ktoś został z nią w radiowozie.
Wokalistka miała przyznać się do alkoholu i leków
Zgodnie z informacjami zawartymi w raporcie policyjnym Britney Spears miała powiedzieć funkcjonariuszom, że kilka godzin wcześniej wypiła mimozę. Podczas interwencji miała także stwierdzić, że „mogłaby wypić cztery butelki wina i nadal się nimi opiekować”.
Według dokumentów policji artystka przyznała również, że tego samego dnia zażywała:
Britney Spears została zakuta w kajdanki
Na nagraniu słychać moment, w którym Britney Spears pyta policjantów o swój telefon po odprowadzeniu poza kadr. Funkcjonariusze zapewnili ją, że urządzenie nadal znajduje się w jej torebce.
Media podają, że wokalistka została zakuta w kajdanki i przewieziona na komisariat po nieudanym teście trzeźwości.
Badanie alkomatem wykazało wynik poniżej limitu
Według policyjnego raportu Britney Spears miała uzyskać wynik poniżej dopuszczalnego limitu alkoholu podczas dwóch badań alkomatem przeprowadzonych na komisariacie.
Mimo tego sprawa zakończyła się postępowaniem dotyczącym niebezpiecznej jazdy i udziału alkoholu w zdarzeniu.
Britney Spears zawarła ugodę z prokuraturą
Ostatecznie wokalistka zawarła porozumienie z prokuraturą, dzięki któremu zarzut DUI został złagodzony do tzw. „Wet Reckless”, czyli wykroczenia dotyczącego brawurowej jazdy związanej z alkoholem.
W ramach ugody Britney Spears została objęta 12-miesięcznym okresem próbnym oraz zakazem posiadania substancji bez ważnej recepty.