CGM

KęKę o potrzebie „latania”. Tajemniczy i osobisty wpis rapera: „Raz na parę lat czuje potrzebę, żeby polecieć”

"Ogólnie jest trochę nerwów, ale inaczej się nie da"

2026.01.06

opublikował:

KęKę o potrzebie „latania”. Tajemniczy i osobisty wpis rapera: „Raz na parę lat czuje potrzebę, żeby polecieć”

Foto: P. Tarasewicz / CGM.PL

KęKę o potrzebie „latania”. Tajemniczy i osobisty wpis rapera

KęKę opublikował na Instagramie refleksyjny wpis, w którym w metaforyczny sposób opisał swój wewnętrzny stan i potrzebę życiowej zmiany. Raper przyznał, że raz na kilka lat czuje silną potrzebę „odlecieć”, oderwać się od codziennego ciężaru i na nowo wyrównać emocje.

„Latanie” jako ucieczka od ciężaru codzienności

W swoim wpisie KęKę porównał życie do siły, która mocno dociska go do ziemi. „Latanie” symbolizuje dla niego moment oderwania się od presji, obowiązków i nagromadzonych emocji. Podkreślił jednak, że z wiekiem nie jest to już tak proste jak kiedyś – dziś nie chodzi tylko o wzlot, ale również o bezpieczne lądowanie.

Metafora latawców i wewnętrznych ograniczeń

Raper obrazowo opisał swoje emocje jako latawce na sznurkach. Musi być ich wystarczająco dużo, by mogły go unieść, ale jednocześnie na tyle mało, by dało się je utrzymać. Część z nich jest „dziurawa”, inne obciążone balastem, do którego nie ma klucza, a większość ma poplątane sznurki. To wyraźna metafora problemów, doświadczeń i emocji, które utrudniają mu osiągnięcie równowagi.

Dojrzałość i ostrożność w podejmowaniu decyzji

KęKę zaznaczył, że kiedyś decyzje o „lataniu” przychodziły łatwiej. Dziś towarzyszą im nerwy i wątpliwości, bo próba oderwania się od ziemi niesie ze sobą ryzyko. Mimo to raper wie, że jest to dla niego konieczne – tak jak samochód musi jeździć, by nie zastać się mechanicznie, tak on potrzebuje takich momentów, by zachować wewnętrzną równowagę.

Potrzeba zmiany jako element twórczego procesu

Choć wpis KęKę jest niejednoznaczny, można go odczytywać jako zapowiedź nowego etapu – życiowego lub artystycznego. Sam raper przyznaje, że nie wie jeszcze, gdzie są wszystkie „latawce” i czy uda mu się je odnaleźć, ale ma pewność jednego: musi spróbować ponownie „zrobić ziuuu”, nawet jeśli wiąże się to ze stresem.