Kanadyjska artystka Grimes powraca z zapowiedzią długo oczekiwanego albumu „Psy Opera”. Nowe wydawnictwo ma być wyjątkowe nie tylko pod względem brzmienia, ale również podejścia do technologii – wokalistka podkreśliła, że przy jego tworzeniu nie korzystała z generatywnej sztucznej inteligencji.
Nowy album Grimes bez udziału AI
Po wydaniu płyty „Miss Anthropocene” w 2020 roku Grimes skupiła się głównie na pojedynczych singlach. Teraz artystka wraca z pełnoprawnym projektem, który – jak sama przyznaje – jest jeszcze w trakcie finalizacji. Co ciekawe, mimo wcześniejszych eksperymentów z AI, tym razem zdecydowała się całkowicie zrezygnować z tej technologii przy produkcji muzyki.
Jednocześnie wokalistka zaznacza, że sztuczna inteligencja pozostaje ważnym tematem jej twórczości i inspiracji.
„AI jest większe niż Jezus” – kontrowersyjne słowa artystki
W wywiadach Grimes nie unika mocnych stwierdzeń. Określiła rozwój sztucznej inteligencji jako „najbardziej niebezpieczną rzecz, jaka kiedykolwiek się wydarzy”, a nawet porównała jej wpływ do religii, mówiąc, że AI jest „większe niż Jezus”.
Artystka uważa, że rozwój technologii może mieć ogromne konsekwencje dla przyszłości ludzkości – zarówno pozytywne, jak i katastrofalne. Podkreśla jednak, że to ludzie są odpowiedzialni za jej tworzenie i powinni brać za nią odpowiedzialność.
„Psy Opera” – czego się spodziewać?
Nowy album ma łączyć elementy popu, eksperymentalnych brzmień i poetyckiej narracji. Początkowo projekt był bardziej agresywny i mroczny, jednak Grimes zdecydowała się złagodzić jego ton i skupić na bardziej przystępnej formie.
Według artystki „Psy Opera” będzie osobistą i emocjonalną opowieścią, inspirowaną jej doświadczeniami oraz refleksjami nad przyszłością świata.
Powrót po przerwie i nowe podejście do muzyki
Grimes przyznała, że przez pewien czas całkowicie zrezygnowała z muzyki i skupiła się na życiu prywatnym. Powrót do tworzenia był dla niej procesem stopniowym i terapeutycznym.
Dziś artystka podchodzi do swojej twórczości z nową energią i dystansem, co może przełożyć się na jeden z najbardziej interesujących albumów w jej karierze.