– W latach 70., 80. i 90. wytwórnie mówiły ci, że musisz mieć jakiś singiel. Myślę, że wykonałem swoje zobowiązania. Nie muszę już robić więcej popowych nagrań – cytuje muzyka BBC News. – Listy przebojów nie są miejscem, który chciałbym w przyszłości często odwiedzać. Wolę skupić się na tworzeniu płyt, które pasowałyby do mojego wieku. Nie wyobrażam sobie, bym mógł jeszcze raz nagrać coś takiego jak „Crocodile Rock”.