Foto: P. Tarasewicz / CGM.PL
Były perkusista Guns N’ Roses, Frank Ferrer, po raz pierwszy tak otwarcie opowiedział o swojej wieloletniej współpracy z Axlem Rose’em. Muzyk, który był członkiem zespołu w latach 2006–2025, stanowczo zaprzeczył stereotypom dotyczącym lidera Guns N’ Roses. W jego opinii wokalista jest zupełnie inny, niż wyobraża go sobie większość fanów.
Frank Ferrer broni Axl Rose’a
W rozmowie z magazynem Rolling Stone Frank Ferrer przyznał, że Axl Rose od lat zmaga się z opinią osoby trudnej we współpracy. Zdaniem perkusisty ten wizerunek nie ma wiele wspólnego z rzeczywistością.
– Myślę, że świat uważa go za strasznego i niemiłego faceta. A jest dokładnym przeciwieństwem – powiedział Ferrer.
Muzyk wyjaśnił, że Axl nie toleruje braku profesjonalizmu, co może być błędnie odbierane jako chłód lub nieprzystępność. Jednocześnie podkreślił, że wokalista jest bardzo troskliwy wobec członków zespołu.
– Jest hojny, ma świetne poczucie humoru i cały czas pyta, czy wszyscy czują się dobrze. To naprawdę dobry człowiek – dodał były perkusista.
Jakim człowiekiem jest Axl Rose?
Frank Ferrer zdradził, że podczas tras koncertowych Axl Rose regularnie interesował się samopoczuciem muzyków i dbał o atmosferę w zespole. Według niego wokalista wielokrotnie upewniał się, że wszyscy są gotowi do występu i niczego im nie brakuje.
Perkusista przyznał również, że chciałby, aby fani mogli poznać prawdziwe oblicze lidera Guns N’ Roses.
– Chciałbym, żeby ludzie mogli poznać go tak, jak ja go znam – powiedział.
Frank Ferrer chwali koncerty Guns N’ Roses
Były członek Guns N’ Roses nie szczędził również pochwał pod adresem Axla jako frontmana. Jego zdaniem wokalista za każdym razem daje z siebie maksimum i motywuje resztę zespołu do jeszcze lepszej gry.
– Jest pod ogromną presją, ale zawsze daje z siebie wszystko. Kiedy wychodzi na scenę, wszyscy chcą dorównać jego energii – stwierdził Ferrer.
Frank Ferrer odszedł z Guns N’ Roses po blisko 20 latach
Frank Ferrer zakończył współpracę z Guns N’ Roses w marcu 2025 roku. Był najdłużej grającym perkusistą w historii zespołu. Zarówno muzyk, jak i pozostali członkowie grupy podkreślali, że rozstanie odbyło się w przyjaznej atmosferze.
Po odejściu Ferrer przyznał, że cieszy się możliwością spędzania większej ilości czasu z rodziną, choć nadal pozostaje aktywny zawodowo i planuje kolejne muzyczne projekty.