fot. mat. pras.
Na początku marca Britney Spears ponownie znalazła się w centrum medialnej burzy. Gwiazda została zatrzymana pod zarzutem prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu. Choć po kilku godzinach opuściła areszt, sprawa może mieć dla niej poważne konsekwencje prawne.
Jeśli zarzuty się potwierdzą, artystce może grozić nie tylko zakaz prowadzenia pojazdów, ale w skrajnym przypadku nawet kara więzienia.
Powrót trudnego tematu kurateli
Zdarzenie natychmiast przywróciło dyskusję o głośnej kurateli, pod którą Spears znajdowała się przez 13 lat. Choć została ona zakończona w 2021 roku po szeroko komentowanym ruchu społecznym #FreeBritney, dziś znów pojawiają się pytania o jej stabilność i bezpieczeństwo.
Według osób z otoczenia gwiazdy, sama Britney obawia się, że jej obecna sytuacja może zostać wykorzystana jako argument za przywróceniem kontroli nad jej życiem.
„Jest przerażona”
Jak donoszą zagraniczne media, wokalistka ma być w bardzo trudnym stanie psychicznym.
„Jest przerażona. Wie, że grozi jej więzienie… najbardziej boi się utraty wolności i powrotu pod kuratelę” – przekazała osoba z jej otoczenia.
Spears uważa, że jest traktowana niesprawiedliwie w porównaniu do innych celebrytów, którzy również mieli problemy z jazdą pod wpływem, ale nie byli objęci tak restrykcyjnymi środkami.
Rodzina znów w tle
W obliczu kryzysu wsparcie miała zaoferować jej matka, Lynne Spears, mimo napiętych relacji z przeszłości. Pojawiły się również spekulacje, że bliscy rozważają skierowanie artystki na leczenie przed zbliżającą się rozprawą sądową.
Największe emocje budzi jednak możliwy powrót do kontaktu z ojcem – Jamie Spears – który przez lata sprawował nad nią kuratelę. Według doniesień chciałby on odbudować relację z córką, choć od zakończenia kurateli nie utrzymują kontaktu.
Co dalej z Britney?
Sytuacja Britney Spears pozostaje niepewna. Nadchodzące tygodnie – i decyzje sądu – mogą mieć kluczowe znaczenie dla jej przyszłości, zarówno zawodowej, jak i prywatnej.
Jedno jest pewne: temat jej wolności i niezależności znów wraca do centrum uwagi opinii publicznej.