Na polskiej scenie rapowej wybuchł kolejny konflikt, tym razem wokół jednego z popularnych numerów ostatnich miesięcy. Bajorson publicznie zarzucił Dawid Obserwator próby wyłudzenia pieniędzy związanych z utworem „Bailando”.
Kulisy powstania hitu „Bailando”
Jak relacjonuje Bajorson, pomysł na kawałek powstał spontanicznie podczas transmisji na żywo. Do współpracy zaprosił innych twórców, z którymi – jak twierdzi – jasno ustalił warunki podziału zysków.
W przypadku Dawida Obserwatora sytuacja wyglądała inaczej – współpraca miała opierać się wyłącznie na ustnych ustaleniach, bez formalnej umowy.
Spór o pieniądze
Po sukcesie utworu, który osiągnął milionowe wyświetlenia, pojawiły się rozbieżności finansowe. Bajorson twierdzi, że początkowo zgodził się przekazać 10% udziałów, mimo że nie było to wcześniej ustalone.
Według jego relacji, później pojawiły się kolejne żądania – tym razem dotyczące dodatkowej kwoty, co doprowadziło do eskalacji konfliktu.
„Wypi***m cię z Bailando” – mocna reakcja
W odpowiedzi na całą sytuację Bajorson zapowiedział radykalne kroki:
- wycofanie utworu „Bailando” z platform,
- usunięcie zwrotki Dawida Obserwatora,
- zakończenie współpracy,
- usunięcie innych numerów z jego udziałem.
Raper podkreślił, że nie zamierza zgadzać się na dalsze – jego zdaniem – nieuzasadnione roszczenia.
Co dalej z „Bailando”?
Mimo zapowiedzi usunięcia utworu, Bajorson zaznaczył, że „Bailando” wróci – jednak w zmienionej wersji, z nowym gościem. Jak sam przyznał, nie zdecydował jeszcze, kto zastąpi Dawida Obserwatora i jest otwarty na propozycje fanów.
Brak umowy – źródło problemu
Cała sytuacja pokazuje, jak ryzykowne mogą być ustne ustalenia w branży muzycznej. Brak formalnej umowy często prowadzi do nieporozumień, szczególnie gdy projekt osiąga komercyjny sukces.