
W przypadku „Anti” należy zwrócić uwagę na kilka istotnych czynników. Na dzień przed premierą w iTunes album pojawił się na platformie TIDAL, gdzie w ciągu doby odsłuchano go 5,6 miliona (taką informację podał New York Times). Jeszcze ważniejszą kwestią jest fakt, iż Rihanna udostępniła na Twitterze voucher, dzięki któremu milion użytkowników mogło pobrać album legalnie za darmo. Oczywiście nie każde darmowe pobranie oznaczałoby, że użytkownik miałby chęć zapłacić za płytę, niemniej sprzedaż miałaby szansę skoczyć do kilkuset tysięcy. Co więcej, TIDAL informuje, że oprócz miliona rozdanych płyt, platforma na całym świecie sprzedała do tej pory pond 484 tysiące egzemplarzy.
RIAA (amerykański odpowiednik ZPAV-u) informuje, że Rihannie należy się platynowa płyta, ponieważ milion darmowych egzemplarzy płyty zasponsorowała firma Samsung, która zapłaciła za nie (oczywiście cały czas mówimy o digitalu, ponieważ fizyczna wersja pojawi się dopiero w najbliższy piątek), aby następnie użytkownicy mogli pobrać je na swoje urządzenia. Identyczną sytuację mogliśmy zaobserwować w przypadku ostatniej płyty Jaya Z „Magna Carta… Holy Grail”. Zdaniem RIAA płyty należy traktować jako sprzedane, a nie rozdane, ale już odpowiedzialny za układanie list sprzedaży Billboard jest przeciwnego zdania i liczy jedynie sprzedaż z iTunes oraz opłacone pobrania z TIDALA. Podobną metodologię stosuje agencja Nielsen. Dochodzi więc do paradoksalnej sytuacji, w której jedna organizacja przyznaje artystce platynę, a inna nie. Nadawanie wyróżnień jest mimo wszystko po stronie RIAA, dlatego wkrótce możemy spodziewać się oficjalnego komunikatu mówiącego o platynie dla Rihanny zdobytej w pierwszym dniu od udostępnienia „Anti” (milion darmowych egzemplarzy rozszedł się w 15h).