foto: mat. pras.
Spór prawny pomiędzy Jay-Z a znanym amerykańskim adwokatem Tonym Buzbee wszedł w kolejny etap. Tym razem korzystne rozstrzygnięcie uzyskała firma Roc Nation, należąca do rapera i biznesmena. Sąd w Teksasie oddalił wszystkie roszczenia skierowane przeciwko przedsiębiorstwu, uznając, że nie posiada jurysdykcji do rozpatrywania sprawy.
Sąd oddalił pozwy przeciwko Roc Nation
Jak wynika z dokumentów sądowych, dwóch byłych klientów Tony’ego Buzbee wniosło pozwy, w których oskarżali Roc Nation oraz prawników współpracujących z obozem Jay-Z o niewłaściwe działania wobec nich. Zarzuty miały być związane z głośnym konfliktem, który wybuchł po serii spraw dotyczących Seana „Diddy’ego” Combsa oraz późniejszych oskarżeń skierowanych również wobec Jay-Z.
Sędzia prowadzący sprawę uznał jednak, że sąd w Teksasie nie ma podstaw do rozpatrywania roszczeń wobec Roc Nation. W rezultacie wszystkie zarzuty wobec firmy zostały oddalone.
Konflikt Jay-Z i Tony’ego Buzbee trwa od miesięcy
Spór pomiędzy Jay-Z a Tonym Buzbee narasta od dłuższego czasu. Adwokat reprezentował osoby składające pozwy związane z głośnymi oskarżeniami wobec celebrytów i postaci ze świata show-biznesu. Jedna z wycofanych już spraw zawierała również zarzuty dotyczące rzekomego wykorzystania seksualnego przez Jay-Z.
Raper od początku stanowczo zaprzeczał wszystkim oskarżeniom. Jednocześnie rozpoczął ofensywę prawną przeciwko Buzbee, twierdząc, że prawnik promował nieprawdziwe informacje i działał na szkodę jego reputacji.
Wyrok nie oznacza końca sprawy
Warto podkreślić, że decyzja sądu nie odnosi się do prawdziwości przedstawionych zarzutów. Rozstrzygnięcie dotyczy wyłącznie kwestii proceduralnych związanych z jurysdykcją. Oznacza to, że osoby składające pozwy mogą próbować dochodzić swoich roszczeń w innym stanie lub przed innym sądem.
Mimo to dla Roc Nation i Jay-Z jest to ważne zwycięstwo, ponieważ eliminuje firmę z jednego z postępowań będących częścią szerokiego konfliktu prawnego.
Diddy, Jay-Z i kolejne konsekwencje medialnych oskarżeń
Sprawy związane z Seanem „Diddy’m” Combsem wywołały lawinę pozwów, śledztw oraz sporów sądowych w amerykańskim przemyśle muzycznym. W ich cieniu pojawiły się również dodatkowe konflikty prawne obejmujące innych wpływowych przedstawicieli branży, w tym Jay-Z.
Eksperci podkreślają, że podobne postępowania mogą ciągnąć się latami, zwłaszcza gdy dotyczą znanych osób, wielomilionowych firm oraz skomplikowanych kwestii prawnych związanych z odpowiedzialnością cywilną i ochroną reputacji.