fot. mat. pras.
Robbie Williams przyznał, że do dziś odczuwa poczucie winy związane z tym, jak traktował Gary’ego Barlowa w najbardziej burzliwym okresie działalności Take That. Artysta wyznał fanom, że przepraszał Barlowa „milion razy” za swoje zachowanie, które doprowadziło do jednego z najsłynniejszych konfliktów w historii brytyjskiego popu.
Szczere wyznanie podczas koncertu w Londynie
51-letni wokalista podzielił się refleksją przed wykonaniem utworu „Ego a Go Go” podczas koncertu w O2 Academy Brixton w Londynie, który odbył się 8 lutego 2026 roku w ramach trasy Long 90s Tour. Williams nawiązał do wydarzeń pokazanych w dokumentalnym serialu Netfliksa poświęconym zespołowi Take That.
Rozpad Take That i jeden z największych konfliktów popu lat 90.
Relacje Robbiego Williamsa i Gary’ego Barlowa zaczęły się psuć w połowie lat 90., gdy Take That znajdowało się u szczytu popularności. Robbie, jako najmłodszy członek zespołu, coraz częściej ścierał się z Barlowem o kontrolę twórczą i kierunek artystyczny grupy.
W 1995 roku napięcia osiągnęły punkt krytyczny – Williams opuścił zespół na kilka tygodni przed finałową trasą koncertową, pozostawiając Gary’ego Barlowa jako lidera grupy. To wydarzenie zapoczątkowało jeden z najbardziej medialnych konfliktów w historii brytyjskiej muzyki pop.
Publiczne docinki i „Ego a Go Go”
W kolejnych latach Robbie Williams wielokrotnie kpił z Gary’ego Barlowa w wywiadach, szczególnie pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku. Utwór „Ego a Go Go” był bezpośrednim komentarzem do ich konfliktu i otwarcie odnosił się do napięć między byłymi kolegami z zespołu.
Gary Barlow przez długi czas milczał, jednak później przyznał, że rozpad relacji z Robbie’em był dla niego osobistym i zawodowym ciosem, który mocno odbił się na jego kondycji psychicznej.
Pojednanie po latach
Przez ponad dekadę artyści niemal nie utrzymywali kontaktu. Przełom nastąpił pod koniec lat 2000., gdy Robbie Williams – będący w trakcie osobistej przemiany – postanowił odezwać się do Barlowa. W 2010 roku doszło do ich publicznego pojednania i wspólnego powrotu na scenę w erze albumu „Progress”.
Od tamtej pory obaj wielokrotnie mówili o emocjonalnym ciężarze tego pojednania, a Williams regularnie podkreślał, jak bardzo żałuje swojego dawnego zachowania.
„Jaki ze mnie był dupek”
Odnosząc się do serialu Netfliksa, Robbie Williams nie szczędził sobie ostrych słów:
„Jaki ze mnie był dupek w drugim odcinku. Najbardziej zadufana w sobie osoba na świecie. Gary miał być tym złym, a to ja byłem naprawdę okropny”.Dodał jednak z charakterystycznym dla siebie dystansem:
„Dzisiaj to nie jest miłe, ale wtedy było cholernie zabawne”.
Robbie Williams dziękuje fanom za 36 lat kariery
Podczas koncertu artysta zwrócił się także do fanów, dziękując im za wieloletnie wsparcie. W emocjonalnym przemówieniu podkreślił, że jego kariera – obejmująca 16 albumów numer jeden – nie byłaby możliwa bez lojalności publiczności.
Porównał swoich fanów do „drużyny piłkarskiej”, którą reprezentuje, wyznając:
„Uwielbiam być waszą drużyną. Dziękuję wam bardzo”.