– Wpadliśmy już do studia kilka miesięcy temu, napisaliśmy kilka piosenek i zapisaliśmy wersje demo na komputerze Jonathana [Davisa, wokalisty – przyp. red.]. Później odpaliliśmy je i doszliśmy do wniosku, że musimy je troche podrasować – ujawnił gitarzysta Munky w rozmowie z magazynem „Zoiks”. – To, co dotychczas powstało, kojarzy mi się ze stylem Soundgarden, z muzyką z Seattle.