The Pussycat Dolls ponownie znalazły się w centrum medialnej burzy po ogłoszeniu trasy koncertowej z okazji 20-lecia albumu „PCD”. W nowym składzie powracają: Nicole Scherzinger, Ashley Roberts oraz Kimberly Wyatt.
Jednak brak pozostałych oryginalnych członkiń wywołał falę komentarzy i oskarżeń o wykluczenie.
Jessica Sutta: „Zostałam pominięta, bo jestem niewygodna”
Była członkini zespołu Jessica Sutta w wywiadzie dla podcastu „The Maverick Approach” stwierdziła, że nie została zaproszona do reunionu z powodów politycznych.
Artystka twierdzi, że:
- została „zaskoczona” decyzją o pominięciu,
- uznano ją za „ryzyko” dla projektu,
- jej poglądy miały wpłynąć na decyzję organizatorów
Sutta przyznała, że popiera Roberta F. Kennedy’ego Jr., co – jej zdaniem – mogło zostać powiązane ze środowiskiem MAGA, czyli ruchem wspierającym Donalda Trumpa.
Polityka w show-biznesie?
The Pussycat Dolls ogłosiły powrót jako trio, tłumacząc brak pozostałych członkiń decyzją o „ochronie spokoju” i zmianami w życiu prywatnym.
Sutta jednak podkreśla, że jej wykluczenie nie miało charakteru artystycznego, lecz ideologiczny. W rozmowie zaznaczyła również, że nie zgadza się z częścią politycznych interpretacji jej poglądów, ale nie zamierza się z nich wycofywać.
Reakcje pozostałych członkiń
Pozostałe członkinie grupy nie odniosły się bezpośrednio do zarzutów Sutty, natomiast wcześniej tłumaczyły decyzje kadrowe chęcią skupienia się na aktualnym etapie życia i nowej formule zespołu.
W przeszłości Carmit Bachar również informowała, że dowiedziała się o reunionie dopiero z mediów, co dodatkowo podsyciło napięcia wokół grupy.
Trasa koncertowa i nowe wydawnictwa
Nowa odsłona The Pussycat Dolls obejmuje dużą trasę koncertową w USA, Wielkiej Brytanii i Irlandii. W planach są także występy w największych arenach, w tym londyńskiej O2 Arena.
Grupa zapowiedziała również nowy singiel oraz reedycję debiutanckiego albumu „PCD” z dodatkowymi, wcześniej niepublikowanymi utworami.