Nowy dokument platformy Netflix poświęcony historii zespołu Red Hot Chili Peppers wywołał duże poruszenie w świecie muzyki. Produkcja wykorzystuje sztuczną inteligencję do rekonstrukcji głosu zmarłego gitarzysty Hillel Slovak.
„Our Brother, Hillel” – dokument o początkach zespołu
Film zatytułowany „The Rise Of The Red Hot Chili Peppers: Our Brother, Hillel” skupia się na wczesnych latach działalności zespołu oraz wpływie, jaki Hillel Slovak miał na jego rozwój.
Muzyk był jednym z założycieli grupy i grał na pierwszych trzech albumach zespołu, zanim zmarł w 1988 roku w wieku 26 lat z powodu przedawkowania narkotyków.
AI odtwarza głos zmarłego muzyka
Najbardziej kontrowersyjnym elementem produkcji jest wykorzystanie sztucznej inteligencji do wygenerowania głosu Slovaka. Technologia została użyta do odczytania jego zapisków i dzienników, co pozwoliło „ożywić” jego narrację w filmie.
Twórcy podkreślili na początku dokumentu, że głos został odtworzony cyfrowo, co miało zapewnić transparentność wobec widzów.
Wypowiedzi członków zespołu i dystans do projektu
W dokumencie pojawiają się archiwalne i nowe wypowiedzi członków zespołu, w tym:
- Anthony Kiedis,
- Flea,
- John Frusciante,
- Jack Irons.
Jednocześnie zespół zaznaczył, że nie miał pełnej kontroli kreatywnej nad produkcją i dystansuje się od sposobu, w jaki została ona przedstawiona. Muzycy podkreślili, że choć wzięli udział w wywiadach, dokument nie jest oficjalną produkcją zespołu.
Dziedzictwo Hillela Slovaka
Hillel Slovak pozostaje ważną postacią w historii zespołu. Jego energia i styl gry miały ogromny wpływ na kształtowanie wczesnego brzmienia grupy.
Członkowie Red Hot Chili Peppers wielokrotnie podkreślali, że jego wkład w zespół jest nie do zastąpienia, a jego pamięć wciąż pozostaje żywa w ich twórczości.