Foto: P. Tarasewicz / CGM.PL
Doda planuje wyjątkowy koncert na PGE Narodowy w Warszawie, dołączając do wąskiego grona polskich artystów, którzy podjęli się takiego wyzwania. Wydarzenie zostało ogłoszone w dniu jej 42. urodzin, co nadaje mu dodatkowy, symboliczny wymiar. Stadion pomieści nawet 80 tysięcy widzów, a sama wokalistka podkreśla, że traktuje występ jako spełnienie marzeń — zarówno swoich, jak i publiczności, która od lat towarzyszy jej w karierze.
Miuosh o wyzwaniu Dody
W rozmowie z Plejadą, Miuosh przyznał, że choć sam nie ocenia chętnie innych artystów, ma wątpliwości co do komercyjnego sukcesu wydarzenia.
„Kurczę, chyba nie mi to oceniać, bo szczerze powiedziawszy, trochę od tego stronię. Nie jestem w stanie określić, czy publiczność pani Rabczewskiej potrafi zainwestować takie pieniądze w jej muzykę” — mówił raper.
Miuosh podkreślił, że tylko nieliczni artyści w Polsce mogą realnie wypełnić PGE Narodowy.
„Dawid Podsiadło jest zjawiskiem totalnym. To coś ponad wszystko. Sanah jest zaraz po nim. Nikt z muzyków nie może się z nimi ścigać w tym kraju. Doda? Nie wiem.”
Raper dodał jednak, że doświadczenie pokazuje, że wszystko jest możliwe, jeśli ma się plan i pomysł na show.
„We mnie też nikt nie wierzył sześć lat temu, a zagrałem na Stadionie Śląskim Scenozstąpienie i udało się. W tym roku gramy Arenę Katowice z pieśniami współczesnymi. No i da się. Tylko trzeba mierzyć siły na zamiary. Ona na pewno ma pomysł na show, bo kocha show. Widzę 100 tys. osób na koncercie Dawida Podsiadły i 100 tys. osób na koncercie Sanah, ale nie wiem, czy widzę je na koncercie Dody.”
Koncert Dody – jedno z największych wydarzeń w karierze
Zapowiadany koncert to dla Dody nie tylko muzyczne wyzwanie, ale też spełnienie długoletniego marzenia. Fani czekają z niecierpliwością na sprzedaż biletów i możliwość zobaczenia wokalistki w spektakularnym show na największym stadionie w Polsce.