Irlandzki zespół Kneecap ujawnił, że rząd Wielkiej Brytanii zamierza odwołać się od decyzji sądu, która w zeszłym roku doprowadziła do oddalenia zarzutów terrorystycznych wobec Mo Chary.
Sprawa w skrócie
We wrześniu 2025 roku zarzuty wobec rapera zostały odrzucone z powodu niewłaściwego trybu wszczęcia postępowania. Główny sędzia magistracki określił zarzuty jako „nielegalne”. Ó hAnnaidh był początkowo oskarżony o rzekome wywieszenie flag Hezbollah podczas koncertu w Londynie w listopadzie 2024 roku i wygłoszenie słów „up Hamas, up Hezbollah”. Obie organizacje są zakazane w Wielkiej Brytanii jako organizacje terrorystyczne.
Kneecap wielokrotnie podkreślali, że nie popierają ani Hamasu, ani Hezbollahu, nie nawołują do przemocy i że nagrania z ich koncertów były wyrwane z kontekstu, określając sprawę jako „cyrk i rozpraszacz uwagi”.
Rząd Wielkiej Brytanii odwołuje się
1 stycznia 2026 roku grupa poinformowała na mediach społecznościowych:
„Brytyjczycy znów działają… Rząd Wielkiej Brytanii powiadomił nas, że odwoła się od decyzji własnego sądu magistrackiego o oddaleniu sprawy przeciw Mo Chara. Nasz zespół prawny uważa, że nie ma w tym ani krzty logiki, to nie ma podstaw prawnych.”
Zespół wyraził przekonanie, że apelacja jest taktyką mającą na celu uciszenie osób stojących po właściwej stronie historii:
„Gdy Izrael próbuje zakazać organizacji humanitarnych dostarczających pomoc milionom ludzi, brytyjskie państwo ponownie stara się zdyskredytować tych, którzy sprzeciwiają się ludobójstwu.”
Terminy i reakcje Mo Chary
Apelacja ma zostać rozpatrzona 14 stycznia w High Court w Londynie.
Po orzeczeniu we wrześniu 2025, Mo Chara powiedział mediom:
„W tym procesie nigdy nie chodziło o mnie ani o zagrożenie dla opinii publicznej. Zawsze chodziło o Gazę i o to, co dzieje się, gdy odważysz się zabrać głos. Wasze próby uciszenia nas zawiodły.”
Raper nie wyklucza również podjęcia działań prawnych przeciwko państwu brytyjskiemu. Wspomniał także, że nawet gdyby sprawa trafiła do sądu, jego zdaniem i tak by ją wygrali, a cały proces określił jako „cyrk” odwracający uwagę od rzeczywistych problemów.