fot. mat. pras.
Korwin-Mikke komentuje sprawę Kanye Westa. „Jeśli promują wynaturzenia, wszystko jest okey”
Decyzja o odwołaniu koncertu Kanye West w Polsce wywołała szeroką dyskusję, jednak największe emocje wzbudził komentarz Janusz Korwin-Mikke. Nestor polskiej prawicy wolnościowej odniósł się do sprawy w ostrych słowach, wskazując na – jego zdaniem – nierówne traktowanie artystów w przestrzeni publicznej.
Korwin-Mikke o „podwójnych standardach”
Janusz Korwin-Mikke skrytykował sposób, w jaki oceniana jest twórczość artystyczna i wypowiedzi publiczne celebrytów. W swoim komentarzu zwrócił uwagę na to, że część kontrowersyjnych treści jego zdaniem jest akceptowana, podczas gdy inne spotykają się z ostrą reakcją instytucji państwowych.
Według polityka problemem ma być selektywne podejście do tego, co uznawane jest za dopuszczalne w sztuce i debacie publicznej.
Kiedy „artyści” w Polsce w ramach swojej „twórczości” obrażają symbole religijne, promują wynaturzenia, promują ideologię gender, wszystko jest okey. Jeśli jednak pojawią się inny artysta, który akurat nie lubi Żydów, to pejsate władze w Polsce zakazują mu wjazdu do kraju.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) April 23, 2026
Spór o granice wolności słowa
Wypowiedź Korwin-Mikkego wpisuje się w szerszą debatę o granice wolności słowa i odpowiedzialności artystów. Odwołanie koncertu Kanye West na Stadion Śląski stało się pretekstem do ponownego poruszenia tematu wpływu kontrowersyjnych wypowiedzi na karierę muzyków.
Gezegorz Braun o „cenzurze prewencyjnej”
Grzegorz Braun w swoim stanowisku określił sytuację jako przejaw „cenzury prewencyjnej” i zwrócił uwagę na – jego zdaniem – zagrożenie dla wolności artystycznej w Polsce. Polityk podkreślił, że decyzja o odwołaniu koncertu może stanowić niebezpieczny precedens dla przyszłych wydarzeń kulturalnych.
W jego opinii ingerencja instytucji państwowych w organizację koncertów może prowadzić do ograniczania swobody wypowiedzi twórców.
Braun apeluje do instytucji państwowych
Grzegorz Braun skierował także pisma do instytucji publicznych, w tym Ministerstwa Kultury oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, pytając o podstawy decyzji i potencjalne konsekwencje finansowe dla organizatorów i widzów.
Zwrócił również uwagę, że podobne sytuacje miały miejsce wcześniej, kiedy odwoływano koncerty innych artystów w Europie.