Pharrell Williams, znany ze swojej kariery muzycznej i wpływów w modzie, był jednym z pierwszych inwestorów wspierających projekt The Goodlife Hotel w South Beach, koncentrując się głównie na aspektach gastronomicznych i rozrywkowych. Obecnie, pięć lat po otwarciu, hotel stoi w obliczu groźby egzekucji na kwotę 150 milionów dolarów.
Szczegóły sprawy i finansowe problemy hotelu
Według doniesień The Miami Herald, Pharrell nie figuruje jako pozwany w tej sprawie, podobnie jak David Grutman, współtwórca hotelu i właściciel klubu LIV. Obaj publicznie wsparli projekt przy jego ogłoszeniu, jednak od połowy 2024 roku nie mieli formalnego udziału w zarządzaniu ani finansach hotelu.
Egzekucja pochodzi od funduszu nieruchomościowego CIM Group, który twierdzi, że właściciel hotelu, Washington Squared kontrolowany przez Dreamscape Companies z Nowego Jorku, zalega z 152-milionową pożyczką na rozwój projektu. Hotel rzekomo działa „na minusie”, a pożyczkodawca musiał pokrywać wypłaty i inne koszty operacyjne. Konflikty między stronami dotyczyły rzekomych zaległości CEO Dreamscape wobec wierzycieli i prób wykorzystywania błędów formalnych do uzyskania większych kwot.
Inne wyzwania prawne Pharrella
Chociaż obecna sprawa nie dotyczy bezpośrednio Pharrella Williamsa, artysta zmaga się z innym pozwem – jego współproducent w The Neptunes, Chad Hugo, oskarżył Pharrella o nieopłacone tantiemy i brak prawidłowych kredytów do utworów.
Zespół prawny Pharrella zapewnia, że trwa standardowy przegląd księgowy, a pozew może być przedwczesny, ponieważ nie jest pewne, czy istnieje realny spór.
„Jeżeli przegląd wykaże należności, odpowiednia strona je ureguluje. Pharrell zawsze działał w dobrej wierze i z szacunkiem wobec Chada” – brzmi oświadczenie prawników.