Rok 2025 okazał się dla Filipka wyjątkowo intensywny – zarówno artystycznie, jak i prywatnie. Raper w szczerym podsumowaniu zdradził kulisy swojej pracy, ujawniając m.in., że po cichu działał jako ghostwriter, pisząc utwory dla innych wykonawców, głównie z popowego świata. To jednak tylko jeden z wielu wątków, które składają się na jego minione dwanaście miesięcy.
Złoto, koncerty i jubileusz
Jednym z najważniejszych wydarzeń było wydanie albumu „Heart” nagranego wspólnie z Nel. Singiel „Na serio” szybko zdobył popularność i ostatecznie pokrył się złotem, potwierdzając mocną pozycję Filipka na rynku.
Latem artysta nie zwalniał tempa – zagrał około 20 koncertów plenerowych, docierając do fanów w całej Polsce. Szczególnym momentem był także koncertowy sold out z okazji dekady kultowej płyty „Rozdział Dwudziesty”, który stał się symbolicznym podsumowaniem jednego z najważniejszych etapów jego kariery.
Rozwój muzyczny i własne studio
2025 rok to dla Filipka także inwestycja w rozwój. Raper zapisał się do Wrocławskiej Szkoły Muzyki Nowoczesnej, gdzie aktualnie kończy pierwszy semestr nauki. Równolegle wybudował domowe studio nagraniowe, co daje mu jeszcze większą niezależność twórczą. Jak sam przyznaje, w tym czasie wyprodukował kilka bitów, choć większość z nich trafiła „do szuflady”, czekając na odpowiedni moment lub projekt.
Ghostwriting i praca w cieniu
Największym zaskoczeniem okazało się jednak wyznanie dotyczące pisania dla innych artystów. Filipek ujawnił, że napisał kilka numerów głównie dla popowych wokalistów, działając po cichu jako ghostwriter. To nowy rozdział w jego karierze, pokazujący go nie tylko jako rapera, ale również autora potrafiącego odnaleźć się w zupełnie innym gatunku.
Trudniejsze momenty i szczerość
Rok 2025 nie był jednak pozbawiony cieni. Filipek zrezygnował z prowadzenia podcastu i publicznie przyznał, że miał epizody depresyjne. Szczerość w tym temacie przyniosła mu zarówno wsparcie, jak i krytykę – raper ironicznie wspomniał, że został przez niektórych okrzyknięty „chłopcem z Wilanowa”.
Nie zabrakło też sportowych wątków – Filipek przegrał walkę z Lizakiem, którą sam określił jako nudną.
Malta, dystans i jazda „z Szalonym”
W ciągu roku artysta spędził około dwóch miesięcy na Malcie, zaznaczając z przymrużeniem oka, że nie reklamował tam kasyn. Całe podsumowanie zamknął krótkim, charakterystycznym stwierdzeniem: „Jechałem z Szalonym cały rok”, co fani odczytują jako metaforę intensywnego, momentami chaotycznego, ale konsekwentnie realizowanego stylu życia i pracy.
ŻYCZĘ WAM WSZYSTKIEGO CO NAJLEPSZE W 2026. Ja w tym roku: 1. Wydałem płytę Heart z Nel a nasz numer „Na serio” pokrył się złotem. Latem zagraliśmy z 20 plenerów 2. Zapisałem się do Wrocławskiej Szkoły Muzyki Nowoczesnej(aktualnie kończę 1 semestr)… pic.twitter.com/vUFSQLeUkQ
— Filipek (@MarcinekFilipek) December 31, 2025