Relacja między Edyta Górniak a Doda ponownie znalazła się w centrum zainteresowania mediów. Choć ponad rok temu artystki zakopały topór wojenny i publicznie okazywały sobie sympatię, dziś znów mówi się o ochłodzeniu ich kontaktów.
Jeszcze niedawno ich pojednanie było szeroko komentowane – wspólne występy, gesty sympatii i prywatne spotkania dawały fanom nadzieję na trwałe zakończenie konfliktu, który ciągnął się przez lata.
Jedno zdanie, które rozwiało wątpliwości
Podczas rozmowy radiowej Edyta Górniak postanowiła jednak jasno określić charakter tej relacji.
– „Nigdy się nie przyjaźniłyśmy” – powiedziała krótko, ucinając spekulacje o rzekomej przyjaźni i jej zakończeniu.
Tym samym wokalistka zasugerowała, że medialne doniesienia o bliskiej relacji były przesadzone, a ich kontakt nigdy nie miał aż tak zażyłego charakteru.
Konflikt z długą historią
Spór między Edyta Górniak a Doda ma swoje korzenie jeszcze w latach 2000. W przeszłości w konflikt zamieszana była również Justyna Steczkowska, a napięcia między artystkami wielokrotnie trafiały na nagłówki mediów.
Przełom nastąpił dopiero przy okazji inicjatywy „Artyści przeciw nienawiści”, kiedy to Doda wyciągnęła rękę na zgodę. Z czasem doszło do publicznego pojednania, które wydawało się zamykać wieloletni konflikt.
Kolejny zwrot akcji
Jak się jednak okazuje, relacje między gwiazdami znów się skomplikowały. Według doniesień medialnych powodem mogło być ponowne wrócenie do przeszłości i przypomnienie kulis ich dawnego sporu w dokumencie do Dodzie.
Sama Edyta Górniak nie rozwodzi się nad sytuacją, podkreślając, że nie widzi powodu, by nadawać jej większą rangę.