fot. kadr z wideo
W sprawie Britney Spears zapadło rozstrzygnięcie po głośnym incydencie drogowym z jej udziałem. Piosenkarka przyznała się do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, co pozwoliło na złagodzenie kary w ramach ugody sądowej.
Zatrzymanie i okoliczności zdarzenia
Do zdarzenia doszło na początku marca w Westlake Village, gdzie policja została wezwana w związku z podejrzanym sposobem jazdy pojazdu. Auto miało poruszać się niebezpiecznie, zjeżdżając między pasami ruchu.
Po zatrzymaniu Britney Spears została przewieziona do szpitala, gdzie pobrano próbki do badań. Następnie trafiła do aresztu, z którego została zwolniona następnego dnia.
Ugoda i przyznanie się do winy
Artystka nie stawiła się osobiście na rozprawie – reprezentował ją adwokat, który przyznał się do winy w jej imieniu. Prokuratura postawiła jej zarzut prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu, jednak sprawa została zakończona w ramach ugody.
Spears skorzystała z tzw. „wet reckless” – rozwiązania prawnego umożliwiającego przyznanie się do lekkomyślnej jazdy pod wpływem, przy spełnieniu określonych warunków, takich jak brak ofiar, niskie stężenie alkoholu czy wcześniejsza niekaralność.
Wyrok sądu
Sąd zdecydował o zastosowaniu łagodniejszego wymiaru kary. Britney Spears została skazana na 12 miesięcy w zawieszeniu oraz zobowiązana do spełnienia dodatkowych warunków.
Wśród nich znalazły się m.in.:
- grzywna finansowa
- obowiązkowy trzymiesięczny program dla kierowców pod wpływem alkoholu
- możliwość kontroli pojazdu podczas zatrzymań
- regularne wizyty u specjalistów zdrowia psychicznego
Obowiązkowa terapia i nadzór
Jednym z kluczowych elementów wyroku są obowiązkowe wizyty u specjalistów. Artystka będzie musiała uczęszczać na cotygodniowe spotkania z psychologiem oraz dwie wizyty miesięcznie u psychiatry.
Sąd uznał, że taki nadzór ma wspierać proces zapobiegania podobnym sytuacjom w przyszłości.
View this post on Instagram