fot. mat. pras.
O tym, że relacje w rodzinie Cugowskich są trudne, wiemy od dawna. Bracia Wojciech i Piotr prowadzili przez lata zespół Bracia, ale nie zdołali go utrzymać przez wzgląd na wewnętrzny konflikt. Krzysztof Cugowski wprawdzie nagrał z synami płytę, ale w tym przypadku również stosunki zawodowe okazywały się lepsze niż prywatne. Jak dziś wygląda sytuacja w jednej z najpopularniejszych muzycznych rodzin w Polsce? Wojciech opowiedział o tym, goszcząc w podcaście „Rymanowski Live”.
Jednym z pytań, które Bogdan Rymanowski zadał swojemu gościowi było to, czy Krzysztof Cugowski był dla niego surowym ojcem.
– Nie, nie mogę tego powiedzieć. Często go nie było, bo żeby utrzymać rodzinę, to będąc muzykiem w tamtych czasach, trzeba było być poza domem. Dzisiaj też się zarabia poza domem i też trzeba dużo jeździć, ale mam wrażenie, że na pewno nie tyle, co wtedy. Myślę, że do pewnego momentu mieliśmy dobre stosunki – odpowiedział muzyk. Ostatnie zdanie jednoznacznie sugeruje, że dziś te relacje nie należą do najlepszych.
Z bratem, Piotrem, również nie jest dziś Wojciechowi po drodze.
– Nie gadamy ze sobą. Rzadko. Mieliśmy jeszcze parę wspólnych rzeczy, ale nie, funkcjonujemy oddzielnie. Ta płyta – którą nagraliśmy wspólnie z ojcem – myślałem, że będzie scalająca, bo nasze stosunki trójstronne do tamtego momentu też były bardzo różne. Byłem przekonany, że będziemy współpracować nad jedną rzeczą, nad płytą, koncertami – których też zagraliśmy sporo – więc spotykaliśmy się dużo częściej, jeździliśmy razem ze sobą, gadaliśmy, myślałem, że to nas scali bardziej, a to się zupełnie inaczej potoczyło no i trzeba z tym żyć – podsumował gorzko muzyk.