fot. kadr z wideo
Sabrina Carpenter kolejny raz w ostatnich miesiącach pokazała, że lubi podkręcić atmosferę na scenie. W listopadzie pisaliśmy o kontrowersjach dotyczących wykonania „Bed Chem” na jednym z koncertów. W sieci zawrzało po tym, jak pojawiło się nagranie, w którym mogliśmy zobaczyć ustawione na scenie łóżko zasłonięte prześwitującą zasłoną oraz scenę. Sabrina i towarzyszący jej tancerz rozbierali się i przyjmowali pozę, sugerującą, że dochodzi między nimi do zbliżenia. W mediach społecznościowych zarzucono wówczas gwieździe „traumatyzowanie młodych fanów”.
Sabrina Carpenter przesadziła?
Po sobotnim występie gwiazdy na gali BRIT Awards również zawrzało. Carpenter rozpoczęła show energicznym wykonaniem hitu „Espresso”, występując u boku tancerzy przebranych za Gwardię Królewską. Następnie przeszła do… naturalnie do „Bed Chem”. Skąpo ubrana artystka śpiewała i tańczyła na ogromnym różowym łóżku. Pod koniec na scenie obok niej ponownie pojawił się gwardzista. Wokalistka stanęła przed nim, a następnie klęknęła, na co tancerz wymownie mrugnął do kamery. Zdaniem części odbiorców artystka zdecydowanie wykroczyła poza „rodzinny” klimat gali.
Oburzenie występem gwiazdy
W mediach społecznościowych szczególnie dużą popularnością cieszył się wpis użytkowniczki platformy X, która stwierdziła, że „obserwując występ Sabriny Carpenter, czuła się, jakby oglądała po*no na żywo”. Wokalistka odniosła się do tej uwagi na swoim instagramowym profilu.
– Teraz już wiem, czym jest watershed – napisała gwiazda.
Co to jest „Watershed”?
„Watershed” to słowo określające godzinę, po której w telewizji można emitować odważniejsze treści. Występ Sabriny miał miejsce przed 21:00, a w Wielkiej Brytanii to właśnie jest ta godzina, po której można pozwolić sobie na więcej.