Koncert Sentino w Gdańsku zakończył się przedwcześnie po tym, jak w stronę rapera zaczęły lecieć jajka i butelki. Występ, który miał być pierwszym koncertem artysty na wydarzeniu Scrap przy ulicy Malarzy, został przerwany po niespełna dwóch utworach.
Chaotyczny początek koncertu Sentino
Piątkowy wieczór 17 lipca miał być wyjątkowym wydarzeniem dla fanów Sentino. Zamiast muzycznego widowiska doszło jednak do niebezpiecznych incydentów z udziałem części publiczności.
Według relacji świadków już na początku występu w kierunku rapera zaczęły lecieć jajka oraz butelki. Ochrona próbowała opanować sytuację, wykorzystując parasole do osłony artysty, jednak liczba rzucanych przedmiotów rosła, a koncert stał się niemożliwy do kontynuowania.
Świadkowie: Sentino miał zostać trafiony butelką
Jak relacjonują osoby obecne na wydarzeniu, Sentino mógł zostać uderzony butelką w głowę. Informacja ta nie została oficjalnie potwierdzona, jednak według świadków właśnie po tym incydencie raper zdecydował się zakończyć występ i opuścić scenę.
Uczestnicy wydarzenia twierdzą, że agresywne zachowanie pochodziło od grupy osób znajdującej się z jednej strony sceny, które rzucały w artystę wszystkim, co miały pod ręką.
Koncert zakończył się po dwóch utworach
W efekcie zamieszania Sentino zagrał zaledwie dwa utwory. Organizatorzy i ochrona nie byli w stanie zapewnić bezpiecznych warunków do dalszego występu, dlatego koncert został przerwany.
Wydarzenie było przeznaczone wyłącznie dla dorosłych
Co zwraca uwagę, impreza miała ograniczenie wiekowe 18+, co oznacza, że uczestnikami wydarzenia były osoby pełnoletnie. Mimo tego doszło do zachowań zagrażających bezpieczeństwu artysty oraz osób znajdujących się w pobliżu sceny.
Na ten moment Sentino ani organizatorzy wydarzenia nie wydali oficjalnego komunikatu dotyczącego całej sytuacji.