Historia związana z jednym z najbardziej rozpoznawalnych warszawskich rapowych utworów przez lata funkcjonowała jako miejska anegdota, ale z czasem okazało się, że ma realne tło. Postać taksówkarza Rysia, o której rapował Sokół, nie była całkowicie fikcyjna – była inspirowana prawdziwą osobą.
„Rysio – taxi driver, zbieżność z Klanem przypadkowa całkiem / Wiezie babę właśnie, na taryfie czwartej / Z delikatnym wałkiem, bo powinien normalnie / Wk*rwia go, bo wali od niej warzywniakiem” – nawijał Sokół w „”Każdy ponad każdym”.
Realna postać z warszawskich ulic
Rysio „Taxi Driver” istniał naprawdę i był dobrze znany w pewnych kręgach warszawskiego środowiska rapowego. Jak się okazuje, był on ojcem Sujki – rapera z THS Kliki, który przez lata funkcjonował na stołecznej scenie hip-hopowej.
Mężczyzna przez dekady pracował jako taksówkarz w Warszawie, wożąc nie tylko zwykłych pasażerów, ale też artystów związanych z rodzącą się sceną rapową. Jego obecność w tym środowisku była na tyle naturalna, że z czasem stał się częścią lokalnych historii i wspomnień.
Jak doszło do powiązania z Sokołem
Według wspomnień Sujki, jego ojciec miał bezpośredni kontakt z wieloma raperami z warszawskiej sceny, w tym z Sokołem i chłopakami z Hemp Gru. Woził artystów na koncerty, spotkania i nagrania, stając się cichym świadkiem rozwoju polskiego hip-hopu w stolicy.
„Poznałem ojca z Sokołem, bo chłopaki przychodzili do mnie nagrywać. Najczęściej Żary, Wilku i Bilon. Pamiętam jeszcze jak moja matka im kurczaki robiła, to byli zajarani, że „tak fajnie u Suji”. No i tak poznali Ryśka. Woził ich po koncertach jak grali w Warszawie. Jak już któryś był dobrze porobiony to dzwonili: „Panie Ryśku, Pan podjedzie.”
Zabawna historia z Ero z JWP
„Była taka sytuacja z Erosem. Grali jakiś koncert w Warszawie i dzwoni do mnie Eros i mówi: mordo, wiezie nas taki koleżka, blondyn daliśmy mu ksywkę, bo ma siwe włosy. Ma kurtkę Metody taką jak ty i jest taki do ciebie podobny. A ja mu mówię, że to przecież mój ojciec” – wspomina Sujka w wywiadzie dla Rozkmin w furze.