Ojciec zmarłej wokalistki Lauren Bennett po raz pierwszy publicznie odniósł się do śmierci swojej córki. Richard Bennett opublikował poruszające oświadczenie, w którym wyraził ogromny żal oraz skrytykował działania personelu medycznego.
Jak podkreślił, rodzina nie ma podejrzeń dotyczących okoliczności śmierci artystki, jednak uważa, że przez wiele miesięcy nie otrzymała ona odpowiedniej pomocy.
View this post on Instagram
„Lekarze zawiedli moją córkę”
Według Richarda Bennetta problemy zdrowotne Lauren rozpoczęły się po silnej reakcji na przepisany lek.
Ojciec wokalistki twierdzi, że przez pięć miesięcy specjaliści oraz brytyjska służba zdrowia nie zapewnili jej właściwego leczenia w najtrudniejszym okresie.
Rodzina wyraziła rozczarowanie opieką medyczną, wskazując, że właśnie ona miała odegrać kluczową rolę w tragicznych wydarzeniach.
Śledztwo w sprawie śmierci Lauren Bennett trwa
Śmierć Lauren Bennett nadal jest przedmiotem postępowania prowadzonego w Wielkiej Brytanii. Wokalistka zmarła 29 maja w miejscowości Meopham, a śledczy podkreślają, że wyjaśnienie wszystkich okoliczności może potrwać jeszcze kilka miesięcy.
Na razie nie podano oficjalnej przyczyny śmierci.
Rodzina i przyjaciele pożegnali artystkę
Kilka dni temu w Londynie odbyła się prywatna ceremonia upamiętniająca Lauren Bennett. W uroczystości uczestniczyli członkowie rodziny, najbliżsi przyjaciele oraz byli współpracownicy wokalistki z zespołów G.R.L. i Paradiso Girls.
Richard Bennett wspomina córkę jako niezwykle utalentowaną, skromną i pełną życzliwości osobę, która swoją muzyką i charakterem wywarła ogromny wpływ na wielu ludzi.
Lauren Bennett zmarła w wieku 36 lat.
View this post on Instagram