fot. Karol Makurat / @tarakum_photography
Konflikt wokół parodii Zenka Martyniuka nabiera rozpędu. Po reakcji Budki Suflera i decyzji Jacka Kawalca o odejściu z zespołu głos zabrał sam lider Akcentu. Wokalista disco polo nie kryje oburzenia zachowaniem aktora i sugeruje, że za jego żartami może stać zazdrość.
Zenek Martyniuk odpowiada na parodię Jacka Kawalca
Wszystko zaczęło się od jednego z solowych występów Jacka Kawalca. Aktor zaprezentował podczas koncertu parodię Zenka Martyniuka, naśladując jego charakterystyczny sposób śpiewania i wykonując własną wersję przeboju „Przez twe oczy zielone”.
Nagranie szybko trafiło do internetu. Szczególne emocje wzbudziły sugestie Kawalca dotyczące występów Martyniuka i korzystania z playbacku.
Teraz do sprawy odniósł się sam zainteresowany. W rozmowie z „Kurierem Lubelskim” Zenek Martyniuk nie przebierał w słowach.
„Pan Kawalec jest po prostu chamski i bezczelny. Rocznie pewnie gra tyle koncertów, ile ja przez weekend, i to jest zwykła zazdrość. Pamiętam, jak kiedyś lata temu był konferansjerem koncertu, na którym śpiewałem. To było świeżo po wydaniu 'Przez twe oczy zielone’. Miło rozmawialiśmy” – powiedział Martyniuk.
Martyniuk odpowiada na zarzuty dotyczące playbacku
Lider Akcentu odniósł się również do sugestii, jakoby podczas swoich występów nie śpiewał na żywo. Zapewnia, że koncerty wykonuje na żywo, czego konsekwencją ma być m.in. zmęczenie głosu po występach.
„Kurw*cy z nerwicą można dostać na takie zarzuty” – skomentował dosadnie.
Martyniuk nie ukrywa więc, że sugestie dotyczące playbacku mocno go zirytowały.
Budka Suflera przeprosiła Zenka Martyniuka
Jeszcze przed komentarzem wokalisty disco polo do sprawy odniósł się Tomasz Zeliszewski. Muzyk Budki Suflera publicznie odciął zespół od solowego występu Kawalca i przeprosił Martyniuka.
„Panie Zenku, nie jestem pana fanem (…) i nie bywam na pańskich koncertach, ale wiem, że ma pan wielomilionową rzeszę wielbicieli, którzy kochają pana i pańskie piosenki, a to zasługuje na wielki szacunek i podziw. Za zaistniałą sytuację proszę przyjąć od nas magiczne słowo: przepraszam” – napisał Zeliszewski.
Zenek Martyniuk przyznał z kolei, że sam jest fanem Budki Suflera i zna twórczość zespołu.
„I myślę, że oni są moimi fanami i znają wszystkie moje piosenki, tak jak ja znam ich. I tak jak znają je miliony ludzi” – stwierdził.
Jednocześnie przyznał, że jest zdziwiony publicznymi wypowiedziami członków grupy.
Jacek Kawalec odchodzi z Budki Suflera
Oświadczenie Tomasza Zeliszewskiego doprowadziło do kolejnego zwrotu w całej historii. Jacek Kawalec poinformował, że zdecydował się zakończyć współpracę z Budką Suflera, w której występował jako wokalista od 2022 roku.
Aktor uznał reakcję zespołu za próbę ograniczenia jego swobody artystycznej. Podkreślił, że parodia, stand-up i sceniczny żart są naturalną częścią jego pracy.
„Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich wypowiedzi scenicznych – ani tych satyrycznych, ani tych poważnych!” – oświadczył Kawalec.
W dalszej części swojego stanowiska poinformował o zakończeniu współpracy z grupą.
„Nie sądziłem jednak, że w pakiecie dostanę bilet powrotny do PRL-u. Tego biletu nie akceptuję. Dlatego podjąłem decyzję o zakończeniu współpracy z zespołem” – przekazał.
Kawalec zadeklarował jednocześnie gotowość do zagrania najbliższych, wcześniej zakontraktowanych koncertów, aby nie komplikować sytuacji organizatorom.
Romuald Lipko stworzył piosenkę dla Zenka Martyniuka
Przy okazji całego zamieszania Martyniuk przypomniał również o swoich związkach z Budką Suflera. Wokalista zdradził, że kilka lat temu spotkał się z nieżyjącym już Romualdem Lipką, jednym z najważniejszych twórców w historii zespołu.
Według Martyniuka właśnie wtedy narodził się pomysł utworu „Słodko-gorzkie pocałunki”, który Lipko przygotował z myślą o liderze Akcentu. Aranżacja piosenki ma być już gotowa, ale utwór nadal czeka na swoją premierę.
Tymczasem spór, który rozpoczął się od scenicznej parodii, doprowadził już do publicznej wymiany zdań, przeprosin Budki Suflera oraz decyzji Jacka Kawalca o rozstaniu z zespołem.
Wyświetl ten post na Instagramie