Jorja Smith wraca z trzecim studyjnym albumem. „What Are The Odds” będzie zdecydowanie najbardziej tanecznym wydawnictwem w jej dyskografii, czerpiącym z UK garage, grime’u, 2-stepu, funky house, soulful house i afro house. Za produkcję całego materiału odpowiada P2J, znany ze współpracy m.in. z Beyoncé, Stormzym i Burna Boyem.
Jorja Smith otwiera nowy rozdział
Premiera „What Are The Odds” przypada dziesięć lat po ukazaniu się „Blue Lights” – platynowego singla, który w 2016 roku przedstawił Jorję Smith szerszej publiczności.
Od tego czasu pochodząca z Walsall artystka wydała dwa albumy, które dotarły do trzeciego miejsca brytyjskiej listy sprzedaży – „Lost & Found” z 2018 roku oraz „Falling Or Flying” z 2023 roku. Współpracowała także z takimi gwiazdami jak Kendrick Lamar, Burna Boy, Stormzy, Drake czy Giggs.
Na koncie ma dwie statuetki BRIT Awards oraz nominacje m.in. do Grammy, Ivor Novello Award i Mercury Prize. Jej katalog zgromadził już 4,7 miliarda odtworzeń na Spotify.
„To muzyka, która ma sprawić, że zaczniesz się ruszać”
Na trzeciej płycie Jorja Smith zdecydowanie mocniej wchodzi w świat muzyki klubowej. Większość materiału utrzymana jest w szybkim tempie, a inspiracje brytyjską kulturą klubową są jednym z fundamentów całego projektu.
„To muzyka, która ma sprawić, że zaczniesz się ruszać. Chcę, żeby ludzie słuchali jej na parkiecie, podczas Carnival, w samochodzie i w słuchawkach, wracając nocnym autobusem do domu. To płyta do jazdy i vibowania” – mówi Jorja Smith.
Album ma jednak działać nie tylko na parkiecie. W tekstach wokalistka porusza tematy przyjaźni, żałoby, dojrzewania, miłości oraz odwagi potrzebnej do zakończenia relacji, które przestały być dla nas dobre.
„Każda muzyka może poruszać emocjonalnie, ale osobiście nie chcę tańczyć do ballady. Chciałam muzyki, która poruszy mnie fizycznie i emocjonalnie” – tłumaczy.
Album powstał niemal przypadkiem
Początki „What Are The Odds” sięgają współpracy Jorji Smith z P2J przy utworze „Little Things” z albumu „Falling Or Flying”. Artyści rozmawiali później o stworzeniu wspólnego tanecznego projektu, ale początkowo nie zakładali, że powstanie z tego pełnoprawny album.
Kiedy we wrześniu 2025 roku Jorja odwiedziła studio P2J we wschodnim Londynie, producent miał już przygotowany ogrom materiału.
„Spodziewałam się czterech demówek. Ale P przyszedł z naprawdę potężnym materiałem i magią. Zanim się zorientowaliśmy, mieliśmy 20 utworów” – wspomina artystka.
Pierwszych dziewięć kompozycji, które ostatecznie znalazły się na płycie, zarejestrowano w formie demo w ciągu zaledwie dwóch dni. Podczas kolejnej sesji powstały szkice trzech następnych.
Finalnie „What Are The Odds” trwa 37 minut.
Jorja Smith i P2J bez kompromisów
Jedną z najważniejszych cech albumu jest sposób jego powstawania. Jorja Smith działa obecnie jako niezależna artystka, dzięki czemu podczas pracy nad materiałem nie musiała mierzyć się z oczekiwaniami wytwórni czy rozbudowanego zespołu decyzyjnego.
Trzon projektu stworzyli Jorja i P2J, choć w sesjach uczestniczyli również m.in. Maverick Sabre, Ed Thomas, The KTNA’s, Clementine Douglas, Dominik „Deats” Patrzek, Marco Bernardis, Ali Pensmith i Ezrah Roberts-Grey.
Smith podkreśla, że właśnie brak presji pozwolił jej stworzyć materiał w sposób, którego wcześniej nie doświadczyła.
„Nigdy wcześniej nie nagrywałam albumu w taki sposób i właśnie tak chcę tworzyć wszystkie kolejne. Nigdy nie czułam takiej pewności siebie ani takiej pasji wobec płyty. Powstała bez presji, dlatego wszystko przyszło z taką łatwością” – przyznaje.
„What’s Done Is Done” zapowiada brzmienie płyty
Pierwszym singlem promującym wydawnictwo jest „What’s Done Is Done”. Numer nawiązuje do klasycznego brzmienia brytyjskiego garage’u i utworu „Booo!” Sticky’ego z 2001 roku.
Jorja wykorzystuje szybki sposób prowadzenia wokalu, przywołujący skojarzenia z Ms. Dynamite, a tekst poświęca toksycznej relacji.
Pozostałe utwory mają prowadzić słuchaczy przez różne odmiany muzyki klubowej – od 2-stepu po afro house. Inspiracją dla artystki był również wschodni Londyn oraz historia tamtejszego grime’u, pirackich rozgłośni radiowych i kultury rave.
„What Are The Odds” również o cenie popularności
Na tytułowym „What Are The Odds” Smith wraca do rapowania i rozlicza się z doświadczeniem dorastania na oczach publiczności. Karierę zaczynała jako 18-latka, a dziesiąta rocznica wydania „Blue Lights” skłoniła ją do spojrzenia na ostatnią dekadę z nowej perspektywy.
„Miałam 18 lat, kiedy zaczęłam to robić, i potrafi to być bardzo izolujące. Musiałam wyrzucić z siebie to uczucie, żeby móc ruszyć dalej” – wyjaśnia.
Pomóc miał również powrót do rodzinnego Walsall i ponowne zbliżenie się do rodziny. Smith przygotowuje się też do udziału w maratonie londyńskim w 2027 roku.
„Jestem teraz w znacznie lepszym miejscu. Świetnie się bawię, bo czuję dużo większą pewność siebie. Czuję się najlepiej w swoim życiu” – podkreśla.
Jorja Smith wystąpi na All Points East
Rok 2026 jest dla Jorji Smith wyjątkowo intensywny. Artystka wystąpiła w debiutanckim sezonie brytyjskiej wersji „Saturday Night Live”, nagrała „Price Of It All” na potrzeby serialu „Bait” Riza Ahmeda, a 21 sierpnia będzie jedną z głównych gwiazd All Points East w londyńskim Victoria Park, gdzie wystąpi obok Tems.
„What Are The Odds” ma być początkiem kolejnego etapu jej kariery – tym razem zbudowanego wokół większej artystycznej niezależności, pewności siebie i fascynacji kulturą klubową.