CGM

Saful, Jakub Żulczyk i Krzysztof Skonieczny żegnają Jana Frycza. Wybitny aktor zmarł w wieku 72 lat

Nie żyje Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów

2026.08.17

opublikował:

Jan Frycz

Nie żyje Jan Frycz, jeden z najwybitniejszych polskich aktorów teatralnych, filmowych i telewizyjnych. Artysta zmarł 15 sierpnia w domu rodzinnym, w otoczeniu najbliższych. Miał 72 lata. W trwającej niemal pół wieku karierze stworzył blisko 200 kreacji, ale pozostawił po sobie także kilka wyjątkowych śladów w polskiej kulturze hip-hopowej. Grał w „Procederze” opowiadającym o Chadzie, spotkał się z Safulem na planie „Ślepnąc od świateł”, a jako Dario wziął nawet udział w #hot16challenge2.

Jan Frycz zmarł w wieku 72 lat

Informację o śmierci aktora przekazał Teatr Narodowy w Warszawie. Jan Frycz odszedł 15 sierpnia w swoim domu rodzinnym. W ostatnich chwilach towarzyszyli mu najbliżsi.

Teatr Narodowy, z którym Frycz związany był w latach 1982-1983, a następnie ponownie od 2006 roku, podkreślił, że stracił nie tylko wybitnego artystę, ale również przyjaciela i mentora.

Aktor pozostawał aktywny zawodowo niemal do samego końca. Jeszcze w tygodniu poprzedzającym śmierć rozpoczął próby do „Orestei” w reżyserii Luka Percevala. W maju otrzymał natomiast Nagrodę Aktorską podczas 66. Kaliskich Spotkań Teatralnych za rolę Króla w „Termopilach polskich” w reżyserii Jana Klaty.

Niemal 200 ról Jana Frycza

Dorobek Frycza trudno zamknąć w kilku tytułach. Przez dziesięciolecia występował na najważniejszych polskich scenach teatralnych, a jednocześnie regularnie pojawiał się w filmach i serialach.

Współpracował między innymi z Krystianem Lupą, tworząc role Iwana w „Braciach Karamazow”, Escha w „Lunatykach”, Poncjusza Piłata w „Mistrzu i Małgorzacie” czy aktora w „Wycince”.

Widzowie kinowi mogli oglądać go w dziesiątkach produkcji. Frycz potrafił odnaleźć się zarówno w wymagającym kinie autorskim, jak i w dużych, popularnych produkcjach. Łącznie jego dorobek obejmuje niemal 200 kreacji aktorskich.

Dario ze „Ślepnąc od świateł” stał się kultową postacią

Dla młodszej publiczności jedną z najbardziej pamiętnych ról Frycza pozostanie Dario ze „Ślepnąc od świateł”. Serial HBO z 2018 roku powstał na podstawie powieści Jakuba Żulczyka, a Frycz stworzył w nim niezwykle charakterystyczną postać gangstera.

Produkcja połączyła go również bezpośrednio ze środowiskiem rapowym. Głównego bohatera Kubę zagrał Saful z Dixon37. Dla rapera był to aktorski debiut na tak dużą skalę, a możliwość pracy z jednym z najbardziej doświadczonych polskich aktorów okazała się dla niego bardzo ważna.

Ich relacja nie zakończyła się wraz z ostatnim dniem zdjęciowym.

Saful żegna Jana Frycza

Po informacji o śmierci aktora Saful opublikował osobiste pożegnanie. Raper wspominał nie tylko wspólną pracę, ale również rozmowy i rady, które otrzymywał od Frycza, kiedy dopiero odnajdywał się w świecie profesjonalnego aktorstwa.

„Janku! To zaszczyt, że mogłem razem z Tobą pracować. Uwielbiałem słuchać Twoich rad i brałem je bardzo głęboko do serca” – napisał Saful.

Raper zdradził, że utrzymywali kontakt również po zakończeniu serialu. Spotykali się i rozmawiali przez telefon, a kolejne spotkanie mieli już zaplanowane.

„Jako 'naturszczykowi’ w świecie aktorskim dodawałeś mi pewności siebie swoimi słowami. Nie jestem w stanie w tym momencie nic więcej napisać. Dziękuję za wszystko!” – dodał Saful.

Jakub Żulczyk: „Nie powiedziałem Panu, ile Panu zawdzięczam”

Frycza pożegnał również Jakub Żulczyk, autor książki „Ślepnąc od świateł”. Pisarz zwrócił uwagę na to, jak aktor rozwinął stworzoną przez niego na papierze postać Daria.

„Nie powiedziałem Panu w trakcie tych spotkań, ile Panu zawdzięczam. Byłem pewien, że spotkamy się jeszcze wielokrotnie. Nigdy nie można być pewnym” – napisał Żulczyk.

Autor „Ślepnąc od świateł” podkreślił, że Frycz zrobił z napisanej przez niego postaci coś znacznie większego.

„Wziął Pan sobie postać, którą napisałem i przekształcił ją, przemorfował w coś ponadczasowego. Dziękuję Panu” – dodał.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Jakub Żulczyk (@jakubzulczyk)

Jan Frycz zagrał w filmie o Chadzie

„Ślepnąc od świateł” nie było jedynym spotkaniem Frycza z polskim hip-hopem. W 2019 roku pojawił się w „Procederze”, czyli filmie inspirowanym historią Tomasza Chady.

Aktor wcielił się w ojca Moniki. Produkcja opowiadała o życiu i karierze warszawskiego rapera, który zmarł w 2018 roku. W główną rolę wcielił się Piotr Witkowski.

Kilka lat później Frycz wystąpił także w filmie „Wrooklyn Zoo”, promowanym muzycznie między innymi przez Zdechłego Osę.

Jan Frycz zarapował w #hot16challenge2

Jednym z najbardziej nietypowych hip-hopowych epizodów w karierze aktora był udział w #hot16challenge2.

W 2020 roku internetowa inicjatywa zapoczątkowana przez Solara wyszła daleko poza środowisko rapowe. Artyści, aktorzy, sportowcy i inne osoby publiczne nagrywały własne zwrotki, a akcja była połączona ze zbiórką pieniędzy dla polskiej służby zdrowia podczas pandemii COVID-19.

Jan Frycz również przyjął wyzwanie. Co więcej, zrobił to jako Dario ze „Ślepnąc od świateł”. Towarzyszył mu Krzysztof Skonieczny, reżyser serialu, który wystąpił jako Piorun.

W ten sposób jeden z najwybitniejszych polskich aktorów zapisał się również w historii jednej z największych oddolnych inicjatyw polskiego hip-hopu.

 

Twórca „Ślepnąć od świateł” także pożegnał legendarnego aktora

Krzysztof Skonieczny także pożegnał Jana Frycza emocjonalnym wspisem:

„Najdroższy Janku. Zawsze mówisz: „Tylko bez uniesień, bez uniesień”. Postaram się. Widzieliśmy się dosłownie chwilę temu, przy naszej ostatniej wspólnej robocie i Twojej ostatniej robocie w ogóle. Dała wszystkim tyle radości z obcowania z Tobą, a Ty byłeś taki dzielny i pełen pasji, jak zawsze. Dała wszystkim tyle radości z obcowania z Tobą, a Ty byłeś taki dzielny i pełen pasji, jak zawsze.
Powiedziałeś, żebym wpadł do Ciebie do kampera, bo masz dla mnie wiersz. I przeczytałeś mi ten wiersz tutaj. Na koniec powiedziałeś, że teraz moja kolej na wiersz dla Ciebie. Zapytałem, czy teraz. Powiedziałeś, że nie, że później. Czułem wtedy, że ściskamy się na dłużej.
To było nasze ostatnie spotkanie, choć nie ostatnia rozmowa. Przez telefon powiedziałeś, żebyśmy w tym tygodniu spotkali się w Ogrodzie Saskim i zrobili wreszcie to, co planowaliśmy od dłuższego czasu: żebym wziął kamerę i żebyśmy ponagrywali te nasze rozmowy o wszystkim i o niczym. Że może ktoś chciałby tego kiedyś posłuchać. Ciebie na pewno.
Wszystkie Twoje słowa mam głęboko w sercu.

To zaszczyt i szczęście mieć Cię za Przyjaciela, Brata, Kolegę, Kompana, Współtwórcę, Sparingpartnera i Nauczyciela. To wielki dar mieć Cię u swojego boku jako Człowieka. Jesteś Najlepszy.

Dziękuję Ci za wszystkie lata miłości, przyjaźni i wspólnej pracy.

Się nie żegnamy. Do zobaczenia niebawem, Janku. Tymczasem.🖤”

 

Rodzina Jana Frycza ma jedną prośbę

Data pogrzebu Jana Frycza nie została jeszcze ogłoszona. Teatr Narodowy zapowiedział, że informacje dotyczące ostatniego pożegnania aktora zostaną przekazane w późniejszym terminie.

Rodzina zmarłego przekazała jednocześnie prośbę o nieskładanie kondolencji.

Jan Frycz pozostawił po sobie ogromny dorobek teatralny, filmowy i telewizyjny. Dla rapowej publiczności pozostanie natomiast również Dario ze „Ślepnąc od świateł”, aktorem z „Procederu” i człowiekiem, który bez kompleksów wszedł do #hot16challenge2.