Foto: K. Szczęsny
Osiemnastolatek z Knurowa, Damian Stampka-Łoziński, stał się jednym z najbardziej pamiętnych uczestników najnowszego sezonu „Must Be The Music”. Młody artysta, który po uzyskaniu pełnoletności uciekł z domu adopcyjnego, aby realizować swoją pasję do muzyki, zaskoczył jury swoim emocjonalnym wykonaniem utworu Toma Odella „Another Love”.
Pasja i talent od najmłodszych lat
Damian od dziecka rozwijał swoje umiejętności muzyczne – gra na fortepianie i gitarze, a także szkoli głos pod opieką swojej trenerki śpiewu. Inspiracje czerpie z codziennych doświadczeń i osobistych przeżyć, co sprawia, że jego występy są autentyczne i pełne emocji.
– „Nie wstydzę się swoich emocji, które towarzyszą mi podczas każdego występu. Pozwalam sobie czuć i przeżywać muzykę w pełni, co sprawia, że publiczność może poczuć to razem ze mną” – mówi Damian.
Emocjonalny występ, który poruszył jurorów
Podczas castingu Damian wykonał utwór „Another Love”, co wywołało silne reakcje wśród jurorów:
– „Co się stało, k*** właśnie? Rozwalił mnie ten chłopak”* – powiedział wzruszony Miuosh.
– „Ja pierdykam…” – dodał zdumiony Dawid Kwiatkowski.
Nie pozostali obojętni również Natalia Szroeder i Sebastian Karpiel-Bułecka, którzy docenili szczerość i emocjonalną głębię występu młodego muzyka.
Marzenia o dalszej karierze muzycznej
Damian marzy o studiach muzycznych na Akademii Muzycznej w Warszawie oraz dalszym rozwoju muzycznym. Jego celem jest tworzenie piosenek, które poruszają, łączą ludzi i dają słuchaczom poczucie bliskości. Ucieczka z domu była dla niego krokiem w stronę realizacji marzeń i pełnej wolności artystycznej.