Josef Bratan grzmi po gali Fame. Raper przekonuje, że Ferrari nie powinien dostać wynagrodzenia

Artysta wygrał pojedynek, ale nie jest usatysfakcjonowany sposobem, w jaki to się stało.


2025.02.11

opublikował:

Josef Bratan grzmi po gali Fame. Raper przekonuje, że Ferrari nie powinien dostać wynagrodzenia

fot. mat. pras.

Mimo iż Josef Bratan wygrał sobotnią walkę z Amadeuszem Ferrarim podczas Fame MMA 24, raper jest daleki od bycia zadowolonym. Reprezentant Miejskiej Jungli nie może darować przeciwnikowi zachowania, które doprowadziło do jego dyskwalifikacji. Przypomnijmy – walka toczyła się w formule bokserskiej, ale Amadeusz specjalnie się tym nie przejął, obalając rywala niczym w MMA.

Bratan jest przekonany, że gdyby nie dyskwalifikacja, pokonałby przeciwnika. Josef jest na Amadeusza tak bardzo wściekły, że zwrócił się do Fame’u z pomysłem, by nie płaciła mu za sobotni pojedynek.

Według mnie nie powinni dawać Amadeuszowi więcej szans na walkę z kimkolwiek. Nie widziałem takiego lamusa bez charakteru. Szczerze mówiąc, jego walki nie są warte nawet 10 tys. zł. Nie wspomnę już o tym, co on tam dostaje. Na miejscu federacji nie wypłaciłbym mu za to, co zrobił. I jestem też wkurzony, bo zabrał mi możliwość wygrania w taki sposób, w jaki chciałem, czyli, żeby ten jego łeb dostał. A jak widział, że po tej serii jego wiatraków nic się nie wydarzyło, no to poszedł po nogi. Ale ja już to uprzedzałem – komentuje walkę w mediach społecznościowych Josef.

Polecane