CGM

Edyta Górniak o traumatycznym dzieciństwie: „Dziś moi rodzice poszliby do więzienia”

Lata izolacji i samotności

2026.04.22

opublikował:

Edyta Gorniak

fot. Karol Makurat / @tarakum_photography

Edyta Górniak zdobyła się na bardzo osobiste wyznanie. W programie „Portret”, prowadzonym przez Michała Dziedzica na Pudelku, artystka opowiedziała o trudnym dzieciństwie i doświadczeniach przemocy, które – jak sama przyznaje – odcisnęły ogromne piętno na jej życiu.

„To była przemoc” – szczere wyznanie Górniak

W rozmowie padły mocne słowa. Dziennikarz przypomniał, że przez wiele lat była zamykana w pokoju i praktycznie nie wychodziła z domu poza szkołą.

To jest przemoc – zauważył prowadzący.
– Wiem – odpowiedziała krótko Górniak.

Wokalistka przyznała, że z perspektywy czasu widzi swoje dzieciństwo zupełnie inaczej.

„Dziś to byłaby sprawa karna”

Artystka nie ma wątpliwości, że dziś takie zachowania spotkałyby się z reakcją prawa:

– Myślę, że dzisiaj, gdyby tak było, moi rodzice poszliby do więzienia – powiedziała.

Podkreśliła jednocześnie, że zmieniła się świadomość społeczna i podejście do wychowania dzieci.

Lata izolacji i samotności

Jednym z najbardziej poruszających wątków była opowieść o wieloletniej izolacji. Górniak wyznała, że przez około dziewięć lat była zamykana w domu.

Zdarzało się, że gdy rodzice wyjeżdżali, opiekę nad nią przejmowała sąsiadka, która przynosiła jej jedzenie.

– Dopiero z pana reakcji widzę, jaki to jest absurd – przyznała.

Granice i niewypowiedziane historie

W trakcie rozmowy pojawił się także temat jeszcze trudniejszych doświadczeń z jej młodości. Artystka zdecydowała jednak, że nie chce do nich wracać.

Podkreśliła, że świadomie wybiera, które fragmenty swojej historii ujawnia publicznie, a które pozostają prywatne.

– Jest bardzo dużo wątków, których nie ujawniłam. Wybrałam najtrudniejszą ścieżkę – wybaczenie – zaznaczyła.