Camila Cabello, pochodząca z Kuby piosenkarka, zabrała głos w sprawie trudnej sytuacji w swoim rodzinnym kraju. W piątek, 20 lutego 2026 roku, na Instagramie podzieliła się zdjęciami z dzieciństwa w Kubie oraz aktualnymi fotografiami obywateli protestujących przeciw warunkom życia pod obecnym rządem.
„67 lat dyktatury i opresyjnego reżimu”
Cabello podkreśliła dramatyczną sytuację Kubańczyków:
-
Ludzie głodują, szukają jedzenia w śmietnikach.
-
Przetrwanie często zależy od przesyłek z lekami od rodziny, ponieważ szpitale nie mają podstawowych medykamentów.
-
Częste są przerwy w dostawie prądu, które powodują psucie się żywności i brak wody.
-
Osoby pokojowo protestujące bywają zatrzymywane lub znikają, niektórzy mają zaledwie 13 lat.
„Ludzie w Kubie żyją bez godności i nadziei od zbyt dawna. Nic dziwnego, że wielu próbuje uciec, ryzykując życie w wodach pełnych rekinów, tworząc łodzie z opon i patyków” – napisała artystka.
Osobisty apel i wsparcie dla organizacji humanitarnej
Cabello zachęciła swoich fanów do wsparcia Caritas Cuba, katolickiej organizacji humanitarnej działającej w kraju.
Korzenie i historia
Camila Cabello mieszkała na Kubie do 7. roku życia, a następnie wyemigrowała z matką do Miami. Jak wspominała w wywiadzie dla Grazia w 2021 roku:
„Nie mówiłam po angielsku. Moi rodzice przywieźli mnie tutaj z tego samego powodu, dla którego wiele rodzin migruje – szukali możliwości, które nie były dostępne w kraju, w którym żyją, lub chcieli uciec przed przemocą. Szukali dla mnie lepszego życia.