CGM

Tede i Peja zawarli pakt o nieagresji na streamie Łatwoganga!!! Stream przedłużony o cztery godziny

Piękna akcja, pełna pięknych gestów

2026.04.26

opublikował:

Tede Peja @piotr_tarasewicz

Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl

Niespodziewany przełom na oczach widzów

Tego momentu nie spodziewał się praktycznie nikt. Podczas charytatywnego streama Łatwoganga doszło do wydarzenia, które może przejść do historii polskiej sceny hip-hopowej. Dwóch od lat skonfliktowanych raperów – Tede i Peja – po raz pierwszy od dawna odbyło publiczną rozmowę.

Cała sytuacja miała miejsce na żywo, w trakcie transmisji, którą śledzą tysiące widzów.

Telefon, który zakończył jeden z najgłośniejszych beefów

Inicjatorem przełomu był Tede, który zdecydował się zadzwonić do Rycha Peji podczas streama. W trakcie rozmowy zaproponował symboliczny „pakt o nieagresji”, kończący wieloletni konflikt między artystami.

Peja przyjął tę propozycję. Tym samym jeden z najdłużej trwających beefów w historii polskiego rapu doczekał się zakończenia – i to w wyjątkowych okolicznościach.

Charytatywna akcja, która jednoczy ludzi

Stream Łatwoganga od początku słynie z nieoczekiwanych pojednań i przełomowych momentów. Tym razem jednak skala wydarzenia była wyjątkowa – zakończenie konfliktu między Tede a Peją to symboliczny moment dla całej sceny muzycznej w Polsce.

Co ważne, wszystko odbyło się w szczytnym celu – wsparcia dzieci chorujących na nowotwory.

Ponad 160 milionów złotych i walka o kolejne rekordy

Równolegle do emocjonujących wydarzeń, zbiórka osiągnęła kolejny gigantyczny wynik – ponad 160 milionów złotych dla Fundacji Cancer Fighters.

Organizator poinformował również, że stream zostaje przedłużony do godziny 20:00, a nowym celem jest osiągnięcie 200 milionów złotych. Patrząc na dotychczasowe tempo wpłat, taki wynik wydaje się coraz bardziej realny.

Internet pisze historię na żywo

Akcja Łatwoganga pokazuje, że internet może nie tylko pomagać na ogromną skalę, ale też realnie wpływać na relacje między ludźmi. Pojednanie Tede i Peji to dowód na to, że nawet najdłuższe konflikty mogą znaleźć swój finał – szczególnie gdy stawką jest coś znacznie ważniejszego.