Kim Kardashian oraz Kris Jenner ponownie znalazły się w centrum medialnej uwagi po ujawnieniu, że ich prawnicy wysłali do Ray J wezwanie do zapłaty na kwotę 7 milionów dolarów. Sprawa dotyczy rzekomego naruszenia poufnej umowy zawartej w 2023 roku, związanej z jedną z najbardziej kontrowersyjnych historii w świecie show-biznesu – sekstaśmą Kim Kardashian.
Umowa z 2023 roku i warunki NDA
Według ujawnionych informacji, w 2023 roku strony miały zawrzeć ugodę, w ramach której Kim Kardashian i Kris Jenner miały wypłacić Ray J łącznie 6 milionów dolarów. Płatności były rozłożone na raty:
- 3 miliony dolarów w ciągu 30 dni od podpisania umowy
- 1 milion dolarów do kwietnia 2024 roku
- 1 milion dolarów do kwietnia 2025 roku
- 1 milion dolarów w 2026 roku
W umowie miał znajdować się również zapis o poufności (NDA), który zabraniał stronom publicznych wypowiedzi na temat sekstaśmy oraz składania nieprawdziwych oświadczeń.
Zarzuty naruszenia umowy przez Ray J
Zgodnie z treścią ujawnionych pism prawnych, Ray J miał naruszyć warunki porozumienia, wypowiadając się publicznie na temat sprawy, w tym podczas transmisji na żywo. W odpowiedzi na te działania prawnicy Kim Kardashian i Kris Jenner zaczęli domagać się zwrotu wcześniej wypłaconych środków.
W maju 2025 roku wysłano pierwsze wezwanie, w którym zażądano:
- zwrotu 5 milionów dolarów już wypłaconych Ray J
- dodatkowo 1 miliona dolarów dla Kim Kardashian
- oraz 1 miliona dolarów dla Kris Jenner
Łącznie daje to kwotę 7 milionów dolarów.
Eskalacja konfliktu i kolejne pisma prawne
W październiku 2025 roku prawnicy wysłali kolejne pismo, w którym ponownie zarzucono Ray J naruszenie umowy. Wskazano, że jego wypowiedzi publiczne dotyczące sekstaśmy oraz warunków ugody stanowią złamanie NDA.
W konsekwencji strona Kardashian-Jenner miała uznać, że nie jest zobowiązana do wypłaty ostatniej transzy w wysokości 1 miliona dolarów przewidzianej na 2026 rok, jednocześnie ponawiając żądanie zwrotu wcześniej przekazanych środków.